Wyprawka z Titot + konkurs

Witajcie kochani!

Rozpoczęliśmy z Remkiem siódmy miesiąc ciąży, więc w najbliższym czasie będą pojawiać się na blogu posty wyprawkowe. Nie będę wymieniać Wam, co powinno się znaleźć w wyprawce dla maluszka, ponieważ to już było (TUTAJ znajdziecie listę wyprawkową do pobrania) a i pewnie wciąż spotykacie się z tym tematem na blogach moich koleżanek, więc macie dość ;-). Będę Wam jednak pokazywać, co kupiłam lub dostałam dla mojego poTomka numer 3 🙂 a, że uwielbiam ładne i pachnące rzeczy kilka takich postów dla Was zaplanowałam i mam nadzieję, że wpadniecie pocieszyć oko, zainspirować się i porozmawiać o Waszych doświadczeniach i wrażeniach.

Continue Reading

Kąpiel z Eloderm + konkurs :)

Cześć! Kiedyś napisałam dla Was taki wpis ‚Kategoria: obowiązki!’ o tym jak czasem warto spojrzeć na swoje obowiązki względem dzieci jak na przyjemności. Często myślami wracam do tego tekstu i staram się przywrócić swoją równowagę, zwolnić tempo i cieszyć się spędzaniem czasu z pierdzioszkami. Polecam szczególnie teraz przed Świętami. Ja uwielbiam z chłopcami rysować, nie mam za to zbyt dużo cierpliwości do gotowania (ale czasem się poświęcam;)). Ale moją ulubioną czynnością związaną z dzieciakami jest niewątpliwie kąpiel. Uwielbiam myć te małe rąsie i okrągłe brzuszki. Nawet miodek z uszu lubię wyciągać, a co!;) Nigdy nam się nie spieszy z kąpielą i zawsze jest zachwyt, że paluszki zamieniły się w pomarszczone rodzynki 😀 A po kąpieli ubierają te swoje słodkie pachnące piżamy i wtulają się takie czyścioszki w Mamę – odlot w miłości <3 Niedawno pytałam Was o Wasze ulubione kosmetyki do kąpieli. Spisałam sobie Wasze propozycje i po kolei testujemy Waszych ulubieńców. Pojawia się jednak w naszym przypadku problem – Olek od początku swojego 4,5-letniego życia zmaga się z atopowym zapaleniem skóry i dlatego nasz wybór jest trochę ograniczony. No ale nie poddajemy się, szukamy ideału.
Continue Reading

Spełnione marzenia <3

Witajcie,

Chciałam Wam bardzo mocno podziękować za wczorajszą reakcję na wpis „Ooops we did it again;)” o naszej kolejnej ciąży. Wasze komentarze, słowa wsparcia i życzenia dodały mi otuchy i nie przewiduję już innej opcji jak ta, że czeka nas szczęśliwe rozwiązanie. Na dodatek dzisiaj przyszły pocztą nasze wyniki badań prenatalnych (test z krwi papp-a) i wszystko jest cacy, dzidzia zdrowa <3

Continue Reading

Oooops! We did it again ;)

Witajcie moi mili,

Tatuś zabrał chłopców na wieczorny spacer do miasta żeby obczaić wielką choinkę, więc mam chwilkę by napisać Wam o tym naszym Cudzie numer 3.

Ci z Was, którzy podczytują nas już od dawna wiedzą, że nasza droga do bycia Rodzicami nie była usłana różami. 7 lat temu, gdy rozpoczęliśmy starania o pierwszego brzdąca okazało się, że mam problemy z płodnością. Dwóch lekarzy postawiło nawet na mnie „krzyżyk” – wolę tego nie rozpamiętywać, bo dziś mam ochotę wysłać pewnej „mądrej” pani doktor nasze zdjęcie rodzinne, ale już sobie daruję 😉 Tak czy siak starania o Olka zajęły nam niemal 2 lata – 1 rok staraliśmy się sami, w kolejnym poszliśmy po pomoc do Kliniki Leczenia Niepłodności i to był strzał w 10. Po fali badań i zabiegów okazało się, że są leki, które potrafią skutecznie obudzić we mnie owulację i tak oto doczekaliśmy się fasolki o imieniu Olek.

Continue Reading