Poznaj i wygraj laktator Lovi Expert!

Pięć miesięcy – tyle czasu karmiłam Remka piersią. Planowałam o wiele wiele dłużej, ale mi nie wyszło. Dlaczego? Wszak Kajtusia karmiłam 10 miesięcy bez problemów, bez spiny, po prostu (mimo bolesnych i krwawych początków:/). Zabrakło mi wsparcia? Motywacji? Czasu? Cierpliwości? Nie wiem. Remek jest wyjątkowo dużym synkiem, rekordzista wśród braci;) Bardzo się starałam mimo tekstów z otoczenia „nie najada się!” czy „masz za mało mleka!” byłam zmobilizowana. Od przepicia Karmi i słodkimi środkami ze słodem jęczmiennym przypakowałam 2 kilogramy, ale mleka więcej nie było. Przy każdym karmieniu Remiś był bardzo nerwowy i płaczliwy. Odciągałam więc mleczko i podawałam mu z butelki. On był najedzony, a ja spokojniejsza. W tej trudnej drodze pomógł mi właśnie laktator LOVI Expert. Jestem pewna, że gdyby nie on nie udałoby mi się przeciągnąć naszej przygody o tych kilka miesięcy. Wiem, są mamy, które karmią rok, dwa, trzy lata. Nam nie było dane, ale jestem szczęśliwa i dumna z tych pięciu miesięcy. Przy trójce dzieci nie mogłam pozwolić sobie na kilkugodzinne karmienie, a wiadomo jakie są początki. Do piersi nadal Remka przystawiam, ale nie w ramach karmienia, ale usypiania i przytulania 🙂

Continue Reading

Cocobelt – hit czy kit?

Gdy zostałam zaproszona do testowania pasa Cocobelt pomyślałam, że nie będę umiała zrecenzować zbędnego gadżetu. Wszak wychowałam dwoje dzieci bez tego paska, co mogłabym o nim napisać? Ale dobra – biorę, coś się wymyśli. Najwyżej napiszę szczerze co o tym myślę. Wszak bubla polecać nie będę.

Continue Reading

Do przedszkola sio! ;)

Wakacje się skończyły, żarty też – sio do szkoły potworki! ;)))

Olek poszedł do przedszkola, gdy miał prawie 2 i pół roku. Byłam wtedy w ciąży z Kajem, więc uznaliśmy to za dobry pomysł. Było kilka dni kryzysu, ale Olek trafił na wspaniałe panie i szybko się zaklimatyzował. Pamiętam, że wracał z obiadku niesiony przez panią (usypiał przy zupie:)). W sierpniu Kaj skończył 2 i pół roku, więc podjęliśmy podobną decyzję. Zapisaliśmy go do tego samego przedszkola, co starszego brata. Kajtek wciąż powtarzał, że idzie do dzieci i będzie się bawił. Sierpniowe godziny adaptacyjne mu się podobały, 1 września wrócił zadowolony, wczoraj był do 16, choć bez kilku łez się nie obyło (przy leżakowaniu).  A dzisiaj… kryzys. Płacz, histeria, boli brzuch!!! I co robi tata? Ulega i odwozi Kajtka do domu. W domu już oczywiście nic nie boli i „mama, ja cem bułkę”. Znacie to?

Continue Reading

Kreatywnie z Fabryką Wafelków :)

Witajcie 🙂

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka i już wszystkie mamy, tatusiowe, ciocie i babcie i wszyscy, którzy noszą w sercach jakieś specjalne uczucia w kierunku małych bąbli szukają pomysłu na prezent z tej okazji. Ja mam w domu dwa żywioły – Kajtek odnajduje się w prawdziwie chłopięcym świecie pojazdów, piłki nożnej i majsterkowania, natomiast Olek to prawdziwie artystyczna dusza – muzyka, taniec, śpiew i… aktualnie rolki 😀 😀 Czasami ciężko pogodzić te dwa światy, ale na szczęście jest coś takiego jak wyobraźnia i kreatywność i tym często nas nasze pierdzioszki zaskakują.

Continue Reading

Recenzja krzesełka FINI od Kinderkraft :)

Witajcie 🙂

Prawie 2 tygodnie temu opublikowałam na fanpage’u zdjęcie naszego nowego krzesełka do karmienia FINI od Kinderkraft. Przyznam, że nie spodziewałam się tak pozytywnej reakcji z Waszej strony i kilkunastu zapytań o krzesełko w wiadomościach prywatnych!

Wcale się nie dziwię Waszemu zainteresowaniu, ponieważ krzesełko robi bardzo pozytywne wrażenie wizualne. Opowiem Wam jak się sprawuje od strony technicznej 🙂

Continue Reading