Kąpiel z Eloderm + konkurs :)

Cześć!
Kiedyś napisałam dla Was taki wpis ‚Kategoria: obowiązki!’ o tym jak czasem warto spojrzeć na swoje obowiązki względem dzieci jak na przyjemności. Często myślami wracam do tego tekstu i staram się przywrócić swoją równowagę, zwolnić tempo i cieszyć się spędzaniem czasu z pierdzioszkami. Polecam szczególnie teraz przed Świętami. Ja uwielbiam z chłopcami rysować, nie mam za to zbyt dużo cierpliwości do gotowania (ale czasem się poświęcam;)). Ale moją ulubioną czynnością związaną z dzieciakami jest niewątpliwie kąpiel. Uwielbiam myć te małe rąsie i okrągłe brzuszki. Nawet miodek z uszu lubię wyciągać, a co!;) Nigdy nam się nie spieszy z kąpielą i zawsze jest zachwyt, że paluszki zamieniły się w pomarszczone rodzynki 😀 A po kąpieli ubierają te swoje słodkie pachnące piżamy i wtulają się takie czyścioszki w Mamę – odlot w miłości <3
Niedawno pytałam Was o Wasze ulubione kosmetyki do kąpieli. Spisałam sobie Wasze propozycje i po kolei testujemy Waszych ulubieńców. Pojawia się jednak w naszym przypadku problem – Olek od początku swojego 4,5-letniego życia zmaga się z atopowym zapaleniem skóry i dlatego nasz wybór jest trochę ograniczony. No ale nie poddajemy się, szukamy ideału.

Jako jeden z kandydatów na ulubieńca zawitał do nas Eloderm. Testujemy go od jakiegoś tygodnia i na tę chwilę jestem bardzo zadowolona. Skórka chłopców jest mięciutka i nawilżona, a z buzi Kajtka zniknęła wysypka. Włoski długo utrzymują swoją świeżość. Produkty Eloderm zostały pozytywnie zopiniowane przez niezawodną Anitę – autorkę bloga srokao.pl. Analizę składu znajdziecie tu. Chętnie poznam Waszą opinie na temat tych emolientów dlatego wraz z Eloderm’em przygotowaliśmy dla Was kilka świątecznych zestawów 🙂 Szczegóły poniżej.
eloderm1
eloderm2
eloderm4
eloderm3
eloderm5
eloderm8
eloderm7
eloderm9
 
*K*O*N*K*U*R*S*
Kochani, Eloderm (polubcie się tu!:)) zostawił dla Was pod naszą choinką aż 5 boskich zestawów! Nadają się zarówno dla malutkiego malusiego maluszka jak i dla osób dorosłych (dolałam sobie trochę emulsji do kąpieli i muszę przyznać, że działa :D).
Żeby wygrać jeden z zestawów w skład którego wchodzą:
1. szampon
2. żel do mycia
3. emulsja do kąpieli
4. balsam do ciałka
5. krem
odpowiedzcie na pytanie:
Jaka jest Wasze ulubione zajęcie z dziećmi? Lubicie wspólne spacery, gotowanie, prace plastyczne a może tak jak my – kąpiel z czułością? 🙂
Czekamy na Wasze odpowiedzi do północy 27go grudnia w komentarzach do tego postu na blogu.
Nie zapomnijcie wraz z odpowiedzią na pytanie podać swojego imienia, nazwiska oraz adresu e-mail!
Wysyłka nagród tylko na terenie Polski.
Wesołych Świąt i przyjemnych kąpieli 🙂
eloderm-plakat
***Wyniki !!!!!***
Kochane Mamy i Tatusiowe, serdecznie gratulujemy zwycięzcom!
 
Zuzia Chowaniec – zuziekkk@wp.pl
Monika Banasiak – monia.101281@onet.eu
Patrycja Stępień – path098@wp.pl
Paulina Muczyńska – paulinamuczynska@wp.pl
Katarzyna Twardowska – katarzyna.nowak.94@icloud.com
Niestety wiele komentarzy odpadło z powodu nie podania przez Was kompletnych danych 🙁
Proszę żebyście w przyszłości pilnowali zasad konkursu 🙂
Na kontakt zwycięzców czekam do piątku 6.01.2017 do godz.00:00.
Adres i numer telefonu na adres: mommydraws.blog@gmail.com
W przypadku jeśli ktoś się nie zgłosi wybierzemy nowego zwycięzcę 🙂

Może też Ci się spodoba?

79 komentarzy

  1. Ja z Karolkiem moim kochanym synkiem uwielbiamy zabawę w wanience.Gdy tylko mama smaruje ciałko bobasa emulsją do kąpieli, buźka maluszka uśmiecha się od ucha do Ucha. Przede wszystkim jeśli chodzi o smarowanie rączek i małej pupusi. Później pora na kąpiel i wtedy zaczyna się zabawa. Nóżki zaczynają robić chlapu chlapu wraz z rączkami, aż cała ściana bedzie schlapana. Ale kto by się przejmował ścianą jeśli dziecko jest szczęśliwe. Najważniejszy jest uśmiech na twarzy Karolka podczas zabawy.

  2. U nas świetna zabawa zaczyna się w kuchni.

    A potrzebujemy do tego następujących składników:

    – miseczki,
    – ryż,
    – kasza,
    – plastikowa tacka,
    – bułka tarta,
    – makaron rurki,
    – sznureczek,
    – liczmany w postaci np. fasoli,
    – masa solna,
    – garnek,
    – drewniana łyżka,
    – pomidory,
    – ugotowane jajka,
    – majonez,
    – zielona sałata,
    – wolny czas,
    – poczucie humoru,
    – kreatywność,
    – bezpieczeństwo.

    Przygotowanie:

    Gdy tylko mam wolny czas zabieram mojego synka Sebastianka do kuchni i tutaj zaczynam zabawę. Oczywiście nie zapominam o zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Kierujemy się tutaj poczuciem humoru i kreatywnością. Na początku doskonałą zabawą, która sprawia wiele radości mojemu Sebastiankowi jest przesypywanie np. ryżu, kaszy z miseczki do miseczki. Seba bawi się tutaj do woli. Nie boję się bałaganu. Przecież to wszystko się posprząta. Następnie na plastikową tackę nasypuję mu trochę bułki tartej, tak aby mógł palcem rysować różne wzory. Później przechodzimy do kolejnej tym razem twórczej zabawy, ostatnio było to wykonanie naszyjnika z makaronu rurki. Innym kreatywnym zadaniem jakie fascynuje mojego brzdąca to wykonanie figurek z przygotowanej wcześniej masy solnej. A granie na garnku drewnianą łyżką? Czemu nie. Sebastianek ma duszę muzyka i być może kiedyś zagra w jakiejś orkiestrze? Ostatnio bawimy się również w matematykę używając liczmanów w postaci np. fasoli.

    A na koniec zawsze wykonujemy wspólnie smaczną przekąskę- ostatnio to były „Bajeczne Muchomorki”.
    Dla zainteresowanych podaję krotki przepis:
    Potrzebne nam będą tylko 4 produkty: jajka, pomidorki, zielona sałata i majonez. Pomidora kroimy na pół i ozdabiamy majonezem małymi kropeczkami. To będzie kapelusz naszego grzybka. Trzon będzie z ugotowanego jajka. Należy je obrać i końcówki przyciąć, tak aby można było spokojnie jajko postawić na talerzyku a na nie dać wykonany już kapelusik. I Gotowe! To wszystko połóżmy na zielonej sałacie, która doda uroku. Takich grzybków możemy wykonać kilka.

  3. Jestem mamą dwóch córeczek. Jedna ma 3,5 roku, druga prawie 2 lata. Jestem mamą na cały etat. Poświęcam swoim dzieciom i domowi cały swój czas. Szczególnie dużo czasu spędzam na zabawach z dziećmi. Niektórzy nawet bardzo mi się dziwią twierdząc, że dziecko musi samo umieć się bawić, najlepiej cały dzień. Żeby rodzice mieli czas na obowiązki domowe, służbowe, a także żeby mieli czas dla siebie. Ja jednak jestem innego zdania. Kupić dziecku zabawkę to nie wszystko. Trzeba jeszcze dziecku pokazać jak ma się nią bawić. Jedną zabawką można zaaranżować mnóstwo zabaw. Tylko skąd małe dziecko ma o tym wiedzieć? Moje dzieci bardzo lubią kiedy poświęca się im uwagę. Nasz dzień jest zawsze pełen wrażeń, nowych pomysłów, zabaw. Jak każda mała dziewczynka, moje córeczki również uwielbiają zabawę lalkami. I tu znów pomysłów jest tysiące. Są pikniki, gotowanie dla lalek, mycie lalek, usypianie, wożenie we wózku, przebieranie, strojenie w dziewczęce błyskotki. Czasami nawet nie potrzeba dodatkowych gadżetów. Wystarczy wyobraźnia. Starsza córka zna wiele bajek znanych dzieciom na całym świecie. Wybiera jedną z nich i tworzymy przedstawienie. Aktorki-lalki zamieniają się w wilka, krasnoludki, Złotowłosą itp. Wystarczy, że mama raz odegra cały spektakl i już za drugim razem starsza córka włącza się do inscenizacji.

  4. Mam 2,5 letnią córeczkę i oby dwie uwielbiamy spacery 😉 wychodzimy codziennie a Gosia jest wtedy równie szczęśliwa jak i mama 😉 chyba że mała zabiera 3 maskotki Maszy i 4 niedźwiedzia i dodatkowo 4 świnki Peppy to jakoś spacer minimalnie mnie przeraża😂 kąpiel uwielbiamy ale niestety nie możemy dostosować żadnego produktu 🙁 uwielbiamy też układać puzzle 😊 mogę wtedy na dłużej zająć córkę 😉

  5. Jestem młodą mamą i praktycznie każdą czynność wykonuję z moją 11 miesięczną córeczką Julką. Jednakże nie ma piękniejszego momentu niż usypianie jej. To taka nasza wspólna najszczęśliwsza chwila dnia. Córeczka wtula się we mnie, ja jej opowiadam bajkę, przytulam i świat staje w miejscu. to chwila tylko dla nas. Najpiękniejszy moment gdy córeczka jak w pierwszej chwili kiedy przyszła na świat- przytulona do piersi, słuchająca bicia serca zasypia spokojnym snem a ja w ramionach trzymam cały mój świat- i wiem, że jest bezpieczna jak nigdzie indziej.

  6. Ulubinych zajęć z dzieckiem wiele mamy
    ale najchętniej książeczki mu czytamy!
    Gdy na świecie nie było jeszcze Maluszka
    Tata już czytał do mamusiowego brzuszka!
    [Zdjęcie nr 1]
    Po narodzinach od małego tą pasją Synka zarażamy
    i w ten sposób o jego prawidłowy rozwój dbamy!
    Nawet gdy za oknem mróz i wstrętna plucha
    zając czymś musimy naszego Malucha!
    Na dobranoc baśnie mu zawsze czytamy
    a Maluch jest wtedy w nas zasłuchany!
    W wolnym czasie historie mu opowiadamy
    i różne bajki oraz powieści także znamy!
    Kolorowe książeczki do kolekcji zbieramy
    i na półce ładnie je potem układamy!
    Tak sobie rodzinnie na czytaniu czas spędzamy
    bo najlepszą zabawę wszyscy wtedy mamy!
    [Zdjęcie nr 2]
    Nasze zabawy nie idą w las
    i tylko patrzeć jak owocuje spędzony na czytaniu czas…
    [Zdjęcie nr 3]
    A jakby tego było mało to spójrzcie proszę, jaką ulubioną lekturkę upodobał sobie nasz Synek na długie wieczory! I teraz wszystko jasne jak do tego doszło, że taka mała, niewinna Istotka całkowicie podporządkowała sobie Mamę i Tatę! Hehe 🙂
    [Zdjęcie nr 4]
    Ot i takie ulubione zajęca z dzieckiem mamy!
    I do czytania Was zachęcamy!
    A w konkursie MOMMY DRAWS gramy
    i trzymamy kciuki, że wygrać radę damy! 🙂

    DO ZGŁOSZENIA KONKURSOWEGO ZAŁĄCZAMY KOLAŻ ZDJĘĆ PRZESŁANY W WIADOMOŚCI PRYWATNEJ FB! 🙂

    Anna Mierzwińska (aniatsu@gmail.com)

  7. Powiem szczerze, ze to dość trudne pytanie. Odkąd jestem mama, a to już 14 miesięcy cały mój czas i rozkład dnia podporządkowany jest Olkowi. Jest to mała mieszanka wybuchowa, mająca milion pomysłów Na minute, a dar do psot ma w genach (oczywiście, ze po tatusiu ;-)) Robimy razem wszystko, jemu, gotujemy, układamy klocki, tulimy misie, czytamy o usypiamy. Jednak moja ulubiona czynność to kąpiel i pora usypiania ☺ w ciągu dnia Olek ma wiele siły – nawet kiedy mi ich brak – wszędzie pełno jego uśmiechu, jego obecności oraz jego „slowek”. Przed kąpielą wyciskamy się, przytulamy, następnie idziemy się kąpać, a z nami Stefan (nasz maltanczyk) doglada wszysykiego z kosza na pranie, pluskamy w wodzie i oczywiście cała łazienka, Stefab i ja, mimo iz to Olek się kapie, jesteśmy mokrzy. po kąpieli siadam w bujanym fotelu i daje butlę mojemu odlatujacemu już Maluszkowi, a Stefan zaciera pazurki bo wie, że nareszcie Olek śpi bezpiecznie 😉

  8. Ja z moją 4 latka uwielbiam zabawy na podwórku najbardziej typu jazda rowerem , jak i jazda sankami , spacery , zabawa w piaskownicy w ogródku itd 🙂 Gdy pogoda nam nie pozwala to w domu siadamy w fotelu o czytamy bajki ,jeszcze te z biblioteczki kiedy to ja byłam mała, takie dawniejsze baśnie i bajki Do tego uwielbiamy lepić play doh ale i też robić ciasteczka , a ,że pyszne są niesamowicie to trzeba spróbować . Z Tatem za to córka uwielbia zabawy w wannie , siada tatuś przy wannie i wodę przelewają , bawią się w piratów i potwory morskie robiąc pianę na włosach i rękach 🙂

  9. Pracuję 7dni w tygodniu i czasu dla siebie mamy strasznie mało.
    Na całe szczęście Zoja bardzo późno chodzi spać to codzienny rytuał kąpieli i czytanie do snu to, to na co czekamy cały dzień 🙂
    A co najbardziej lubimy robić ?
    Spędzać czas tylko we trójkę w domowym zaciszu tańcząc do ulubionych kawałków disco polo, bawiąc się w lekarza, pijąc ulubiona herbatę, po prostu być RAZEM 🙂
    Nie ważne jak,nie ważne ile, ważne, że razem.

  10. chyba każdy moment, z racji, ze jest od siebie tak inny potrafi być magiczny. Ja uwielbiam śniadania, gdy wstajemy całą czwórką – o dziwo dwulatek i półroczna lala pozwalają spać do 9! – schodzę do kuchni, czekam aż mąż przywiezie świeże pieczywko i każdemu szykuje odpowiednią do wieku porcje 😀 mąż ma największą!:D siadamy wspólnie przy stole, nasza malutka w swoim leżaczku również nam towarzyszy, a ja staram się zawsze delektować tą chwilą, zwolnić tempo i docenić tą miłość, to szczęście – z faktu posiadania rodziny 💜
    Doceniam każdy dzień, każdą spędzoną z nimi minutę, każdy ich uśmiech i pragnę czerpać tego jak najwiecej!

  11. My jak to dziewczyny uwielbiamy wspólne pichcenie 😊Ciasta, ciasteczka to nasza specjalność. A i kanapki niczego sobie nam wychodzą 😊😊 Poza tym dużo czasu razem spędzamy i bardzo uwielbiamy…
    Moczyć sypki 😊 Czy to w wannie czy w basenie- ważne by woda była. A ile przy tym zabawy i radości 😂😂😂 Młodsza nuey pod wodę daje aż włos na głowie staje 😊 Duża jak żaba pływa i udaje że to ryba 😉 W wannie piana musi być wielką bo wtedy najlepsza jest zabawa😊 Dlatego o super zestaw poprosimy i chętnie w pianie się pobawimy 😊😊

  12. Najbardziej z moim maluchem- ja mama,lubię czas karmienia. Mój maleńki trzymiesięczny synek wtula sie w pierś i zasypia. Uwielbiam oglądać jak te małe oczka zaczynaja sie zamykac i napełnia powoli swój brzuszek. Uwielbiam trzymać w ramionach Moje Wszystko, kiedy mam świadomość, ze ta czynność to budowa fundamentu szczęścia dla dzieciątka . Kiedy Moje dziecko ma poczucie bliskości i troski. Natomiast ulubiona czynność dla dziecka to kąpiel z tatusiem.Najpierw świetna gra wstępna, czyli nieumiarkowna zabawa, łaskotanie, wygibasy. A pózniej cieplutka kąpiel w pięknie pachnącej wodzie. Czy moze byc cos piękniejszego dla rodzica niz śmiech dziecka, widzieć szczescie i błysk w oku, a wlasnie to widzę podczas tych prostych codziennych czynności.
    Katarzyna Nowak

  13. Naszym ulubionym zajęciem jest szykowanie kanapek, synek pomaga robić dekoracje z warzyw, ozdabia te kromki rozmaitymi wzorami i postaciami, czasem aż jeść ich szkoda- bo pięknie wyglądają, ale i smakują a nasze brzuszki witaminami się faszerują 😉

  14. Moja córka ma 11 miesięcy i najbardziej lubimy nasze ‚tarzanie’ się po łóżku zaraz po obudzeniu. Trwa to minimum pół godziny. Córcia jest wtedy w świetnym humorze, rozdaje buziaki, przytula się, śmieje się z łaskotek, a ja dzięki temu mam chwilę na rozbudzenie się… Są to magiczne chwile, które dodają siły na cały dzień, który niejednokrotnie jest ciężki, gdyż jestem w ciąży i z tego powodu dość szybko się męczę. Czuję też , że nasze poranne wygłupy bardzo nas zbliżają.

  15. Uczę moje dziecko poznawać świat wszystkimi zmysłami: dotykiem, słuchem, wzrokiem, węchem, smakiem. Zacznę od tego, że wspólnie z mężem czytamy mu bajki i opowiadamy o tym, co widać na obrazkach. Podsuwam dziecku kolorowe albumy z florą i fauną, opowiadam o różnych gatunkach zwierząt. A widząc jego zainteresowanie wpadłam na pomysł byśmy na wiosnę razem pojechali do zoo i już niedługo synek zobaczy to, o czym czytaliśmy, na własne oczy. Gdy tylko pogoda sprzyja organizujemy rodzinne wycieczki na łono natury, chodzimy na spacery i oczywiście na place zabaw, gdzie synek ma możliwość zabawy z innymi dziećmi. Kontakty z rówieśnikami sprawiły, że stał się bardziej otwarty i śmielszy. Nasze dziecko jest małym smakoszem, więc często pozwalam mu przygotować posiłek razem ze mną. Razem pieczemy ciasta, robimy sałatki czy zupy. A gdy pogoda za oknem nie zachęca do spacerów, budujemy w domu zamki z klocków, rysujemy i słuchamy muzyki. I to nie tylko odtwarzanej z płyt CD, ale również z tych czarnych, winylowych. Mamy adapter Bambino, który wciąż jest sprawny i to on często jest większą atrakcja, niż popularne mp3. Nie koncentruję się tylko na przebojach dla dzieci, ale słuchamy np. Anny Jantar, Skaldów, Mazowsza czy muzyki poważnej. Gdy synek dorośnie sam wybierze, jakie gatunek najbardziej mu odpowiada. Również z czasów mojego dzieciństwa został jeszcze stary rzutnik, więc bajki oglądamy wspólnie również w ten sposób – wyświetlane na ścianie, prawie jak w kinie. Świetną rolę w poznawaniu świata odgrywają dziadkowie, którzy są skarbnicą wiedzy na różne tematy. Z dziadkiem można oglądać kolekcję znaczków i zasuszonych owadów, babcia pokaże rośliny w ogrodzie i nauczy nazw warzyw i owoców. I oglądamy wspólnie rodzinne albumy ze zdjęciami słuchając wielu ciekawych historii;)

  16. Ulubiona zabawa moich chłopaków jest zabawa w konia! Mama albo tato maja paść na kolana a wtedy dzieciaki wskakuja na plecy i zaczyna się jazda!😂😂😂 nie wspomne o tym, ze zwykle poscielenie łóżka graniczy z cudem heheh, bo zaraz któryś wyczai i się wspinają na plecy😉 juz nawet sobie na wzajem robią, ale po kimś to maja, jaw uwieelbialam wskakiwac na dziadków i robic konika😎😏

  17. Jestem mamą dwuletniego maluszka i każda chwila spędzona z nim jest dla mnie bezcenna.Wspólne zabawy ,czytanie książeczek ,układanie ,puzzli,a zwłaszcza codzienne spacery-odkrywanie świata , obserwowanie zmieniającej się przyrody,która o każdej porze roku jest dla nas piękna , kolorowa i tajemnicza-te chwile bycia razem są naprawdę fantastyczne.Każdy taki spacer jest dla mego malucha niezwykłym przeżyciem,Bardzo lubię obserwować jak fascynuje go napotkane mrowisko,mały pajączek ,czy ćwierkający ptaszek.W czasie naszych spacerów znajdujemy też niesamowite skarby-ciekawe kamyczki,patyczki czy szyszki-takie WYJĄTKOWE I NIEPOWTARZALNE ZABAWKI OD MATKI NATURY- które potem wykorzystujemy do zabawy w domu.Czas spędzony z mym malutkim synkiem na Łonie Natury to dla nas nie tylko wdychanie świeżego powietrza,ale tez ogromna frajda,chwile bliskości,wspólne odkrywanie Świata i zachwycanie się jego pięknem!
    SPACER DLA MNIE I DLA SYNKA MEGO TO CHWILE BLISKOŚCI,
    CZAS DOBREJ ZABAWY I WSPÓLNEJ RADOŚCI.
    CIEPLUTEŃKO GO UBIERAM ABY NIE ZMARZŁ W NÓŻKI
    I NA SPACER GO ZABIERAM NA PARKOWE DRÓŻKI.
    TAM ZBIERAMY RAZEM PATYCZKI I SZYSZKI
    W DOMU Z NICH ROBIMY ŚMIESZNE SZYSZKO-MYSZKI.
    A GDY BIAŁY ŚNIEŻEK SPADNIE LEPIMY BAŁWANA
    I Z MARCHEWKI NOS ROBIMY DLA BIAŁEGO PANA!
    NA SANECZKACH WSPÓLNIE SOBIE SZALEJEMY,
    I NA ŚNIEŻKI BITWĘ BIAŁĄ STOCZYĆ CHCEMY.
    KOCHAMY TEŻ NASZE SPACERY PO LESIE
    KIEDY ŚMIECH MEGO MALUCHA PIĘKNIE ECHO NIESIE,
    CZAS Z MOIM SYNECZKIEM SPĘDZAMY WSPANIALE
    I SIĘ NIGDY NIE NUDZIMY Z MYM MALUSZKIEM WCALE.

  18. Ja i moja córcia uwielbiamy poranne ubieranie. Kiedy mała się budzi to leży grzecznie i ogląda nasz pokoik. Kiedy tylko mnie dojrzy to zaraz się uśmiecha, a to dla mnie wielkie doładowanie po nocy. Wiec mimo tego mleka nawet co półtora godziny w nocy.. wstaje i myślę w co ją dzisiaj ubiore. Jak nie jestem pewna to pokazuje jej i „sama sobie wybiera” 😀 np. Uśmiecha się do wybranego bodziaka ;p ubierając ją rozśmieszam, łaskoczę i przytulam 😀 obie lubimy ten wspólny czas podczas porannego ubierania. Mała ma dopiero trzy miesiące i również uwielbia kąpiele, tym bardziej gdy koją jej delikatną skórkę. Z chęcią byśmy spróbowały kąpieli z elodermem 🙂

  19. Czy piękne słoneczko, czy dżdżysta pogoda,
    Na bezczynność czasu jest zwyczajnie szkoda.

    Uwielbiamy Kraków, w tym królewskim grodzie,
    Można zwiedzać miasto przy każdej pogodzie.

    Poznajemy Wisłę brzegiem spacerując,
    Z przyrodą Krakowa cały dzień obcując.

    Wypady do Zoo-chwile pełne wrażeń,
    Życie zwierząt jest pełne niespodzianych zdarzeń.

    Polecamy spacer na Krakowski Rynek,
    Dużo tutaj chłopców i fajnych dziewczynek.

    Spacerkiem na Wawel, by zobaczyć Smoka,
    Na zakolu Wisły rzeka jest szeroka.

    Zwiedzić warto uliczki stare, nastrojowe,
    Do nauki historii zawsze są gotowe.

    Inne sprawy mniej ważne, jeszcze poczekają,
    Na Krakowskim Rynku hejnał Wam zagrają.

    Spacerując Rynkiem spotkasz Lajkonika,
    Do fontanny w Rynku wrzuć sobie grosika.

    Grosik tam wrzucony szczęście ludziom nosi,
    Może tym sposobem szczęście Wam wyprosi.

  20. Ja i moja córka wprost uwielbiamy,
    Gdy razem do snu się układamy.
    Ona woła mamo, chodź, bo będzie spanie,
    A ja wskakuję szyko na jej posłanie.
    Przed spaniem razem ząbki myjemy,
    Ubieramy się i do łóżka maszerujemy.
    Zanim oczy swe do snu zamkniemy,
    Mocno się tulimy i całujemy.
    Ja córce miłość pierwsza co noc wyznaje,
    A potem ona prosi mnie o baję.
    Mama więc grzecznie bajkę opowiada,
    A córka misie słuchające rozkłada.
    Potem misie zamykają już swe oczęta,
    Córka też już bywa wtedy padnięta.
    Jeszcze ostatni przed snem całus w czułeczko,
    I miłe słowa :Śpij dobrze córeczko”.
    A gdy już uśnie, to jeszcze mama,
    Patrzy przez chwilę jak śpi jej dama.
    Uwielbiam te nasze nocne czułości,
    Pełne ciepła, radości i pięknej miłości.
    I nie zamienię tego za nic na świecie,
    Bo tylko mama może tak kochać dziecię.

  21. Od trzech miesięcy jestem po raz trzeci szczęśliwym ojcem – tym razem wspaniałej dziewczyny Helenki. Jest to wyjątkowe rodzicielstwo, bo od ostatniego „maluszka”?! minęło już 17 lat. Staram się spędzać z Helenką jak najwięcej czasu, a największą frajdą jest dla nas kąpiel. Moja ukochana córeczka uwielbia ten wieczorny kąpielowy rytuał. Kiedy wkładam ją do wanienki pełnej ciepłej wody do której wlałem emulsji, wtedy jej buzię rozpromienia najszczerszy uśmiech zadowolenia. Pluskanie się w wodzie, leżenie na pleckach i brzuchu to prawdziwe szczęście dla niej. Kiedy po wyjściu z wody nacieram jej ciałko balsamem jest wniebowzięta. Wiem jak ważne jest odpowiednie stosowanie emolientów u maleństwa, a także później bo sam mam problemy ze zmianami atopowymi skóry i bardzo bym chciał uchronić przed nimi moją ukochaną kruszynkę.

  22. Moje dzieci najbardziej lubią zabawę z nami rodzicami w różne kreatywne zabawy,wykorzystując dostępne przedmioty w domu. To daje dużo więcej radości niż komputer czy wiszenie nad telefonem.Robimy np. teatrzyk kukiełkowy.Można przygotować parawan, by aktor mógł swobodnie ukryć się i poruszać kukiełkami, czy pacynkami.Wystawiać można bajki, ale też polecam wykorzystywanie maskotek do rozmowy z dziećmi np. o tym jak minął dzień. Bardzo dobrze sprawdzają się opowiadania różnych historii przez misia, gdy na końcu on pyta jak powinien postąpić. U dzieci puszczają hamulce, bo przecież nie rozmawiają z mamą, więc nie muszą starać się jej spodobać, ale podpowiadają komuś, kto jest bardziej bezradny od nich. Co jakiś czas w ten sposób sprawdzałam znajomość tabliczki mnożenia, reguł ortograficznych, itp. To działa. Można używać maskotek, które są w domu, albo zrobić kukiełki wraz z dziećmi. Przy okazji warto zwrócić uwagę na dykcję, przecież w teatrze trzeba mówić wyraźnie. Świetnie sprawdza się również wspólne tworzenie scenariusza.Dzieci z niecierpliwością czekają na naszą wspólną zabawę.

  23. Z moim dzieckiem uwielbiam śmiać się. Tak, dokładnie. To powoduje, że jesteśmy blisko siebie, buduje to nasze relacje w dniu codziennym. Zwykły dzień dla innych dla nas to czas na wspólne zabawy. To tworzy się wszystko dzięki zaufaniu, miłości.

  24. Spędzanie czasu z moją prawie 2-letnią córeczką jest dla mnie niczym spijanie śmietanki uciech.Aktywne psoty i kącik czytelniczy- w tym się aktualnie specjalizujemy.Uwielbiamy zabawę w „kotka i myszkę”. Dla mojej córeczki, póki co każda myszka to sławna i przebojowa Mickey, toteż gdy nadchodzi czas wspomnianej zabawy wykrzykuje radośnie „Mykiii, mykii”. Gdy już się wyszalejemyi wyturlamy siły powtórnie zbieramy na czytaniu książeczek, zwłaszcza z tekstami dźwiękonaśladowczymi. Bezkonkurencyjną bajką dla mojej córeczki jest „Żuk” Jana Brzechwy. A wszystko to za sprawą „puk puk”. No i jest jeszcze koń. Poczciwy, bujany z lat mojego dzieciństwa. Dziadek odmalował i jest jak nowy. A córka rwie się do niego na całego. To cudownie móc uwrażliwić się na ciekawski i radosny świat dziecka, bo dzięki temu można poczuć smak dobrze spędzonych chwil. A przecież życie składa się z chwil.

  25. Spędzanie czasu z moją prawie 2-letnią córeczką jest dla mnie niczym spijanie śmietanki uciech.Aktywne psoty i kącik czytelniczy- w tym się aktualnie specjalizujemy.Uwielbiamy zabawę w „kotka i myszkę”. Dla mojej córeczki, póki co każda myszka to sławna i przebojowa Mickey, toteż gdy nadchodzi czas wspomnianej zabawy wykrzykuje radośnie „Mykiii, mykii”. Gdy już się wyszalejemyi wyturlamy siły powtórnie zbieramy na czytaniu książeczek, zwłaszcza z tekstami dźwiękonaśladowczymi. Bezkonkurencyjną bajką dla mojej córeczki jest „Żuk” Jana Brzechwy. A wszystko to za sprawą „puk puk”. No i jest jeszcze koń. Poczciwy, bujany z lat mojego dzieciństwa. Dziadek odmalował i jest jak nowy. A córka rwie się do niego na całego. To cudownie móc uwrażliwić się na ciekawski i radosny świat dziecka, bo dzięki temu można poczuć smak dobrze spędzonych chwil. A przecież życie składa się z chwil.

  26. Moja corka, jako tatalnie wolna dusza artystki, uwielbia szkicowac,rysowac, malowac i najlepiej jak sie przy tym ubrudzi-efekt koncowy swietny- praca sluczna na lodowke, ubrania do prania(jak dobrze pojdzie 😉 ) a lauar z usmiechem i piosenka na ustach kapie sie przyjamniej pol godziny- przy okazji robiac eliskiry z mamusiowych kosmetykow w butelce po pellingu 🙂 cala to zabawa

  27. My najbardziej z córeczką uwielbiamy wieczorny masaż. Przygaszone światełko w tle grająca muzyka relaksujaca. Obie lubimy bliskość naszych ciał a ja przede wszystkim uwielbiam ten uśmiech malej słodkiej buzce.

  28. Ponieważ mój synek ma dopiero niespełna cztery miesiące to nie napiszę o pracach plastycznych, które sama uwielbiam i w przyszłości zapewnie wdrożę je do naszych wspólnych zajęć..Na chwilę obecną uwielbiamy tulisie, buziaki, delikatne eygłupki, codzienną pielęgnację, spacery..Nie ma sprecyzowanej tej ulubionej czynności, bo ulubiony jest czas spędzony razem <3 Chociaż faktycznie prxy kąpieli hest pewne odstępstwo – wtedy jest z nami i czynnie uczestniczy tatuś, który w ciągu dnia pracuje..A takie wspólne chwile we troje są jeszcze piękniejsze 🙂

  29. My najbardziej lubimy chodzić na basen i oddawać się wodnemu szaleństwu. Synek biega po macie, nurkuje, skacze a wszystko robi z uśmiechem. Dla nas to też niesamowita frajda powygłupiać się z nim w basenie.

  30. Jestem mamą dwójki dzieci i póki co nie pracuję a cały swój czas poświęcam im. Uwielbiam wspólnie spędzony czas bo wtedy i ja czuję się jak dziecko, lubię ten stan kiedy wszystkie troski uciekają na bok a ja mogę cieszyć się pełnią życia. Uwielbiam zabawy na zewnątrz jednak nic tak nie łączy jak wspólna zabawa a zarazem nauka, i chodzi mi tu o prace plastyczne. Mój syn ma półtorej roku i uwielbiam patrzeć jak papra się farbami, jak maluje na podłodze, jak ogląda brudne nóżki i rączki, jak paluszkami maluje mnie po twarzy. Uwielbiam patrzeć jak miesza ze sobą kolory i jak z zachwytem patrzy na zmieniające się barwy. Prace plastyczne bardzo zbliżają, dziecko z zaciekawieniem patrzy co mama robi i próbuje naśladować, trzymając pędzel, wycinać coś czy kleić. Starsza córka ma 6 lat więc jest autorytetem dla brata, on uwielbia patrzeć i pomagać siostrze w pracach domowych, co nie koniecznie córkę cieszy 🙂

  31. Ja i córka uwielbiamy noszenie w chuście. Chociaż ma już 17 miesięcy, kiedy widzi chustę odrazu popiskuje i czeka niecierpliwie, żebym ją do siebie przytuliła. Wspólne zabawy są fajne, czytanki są fajne, tańce też, ale najfajniej jest wtedy, kiedy możemy poczuć swoją bliskość i pokazać sobie nawzajem jak baaaardzo się kochamy. Chusta działa i w domu i na dworze- spacery w wózku to u nas prawie sprawa niemożliwa, więc właśnie to noszenie nas ratuje. Właśnie dlatego jest dla nas takie ulubione… I takie NASZE. Buziaki, wesołych świąt 🙂

  32. A ja jestem mama taka
    i biegam z dzieckiem na czworaka
    A jak trzeba no to też
    Zachowuję się jak zwierz
    Razem bycie jets bezcenne
    i na przyszłość znamienne
    Obiad razem gotujemy
    A co przy tym się naśmiejemy
    No bo uśmiech dziecka swego
    To dla mamy nie ma nic lepszego
    Potem spacer urządzamy
    I zabawę na powietrzu mamy
    Bez telewizora i komputera
    To dobra sprawa bo czasu nie zabiera
    Muzyka z radia czasami leci
    i wtedy skaczą ze mną dzieci
    A wieczorem tuż przed spaniem
    Zajmujemy się kąpaniem
    Bo w kąpieli też zabawa
    Są zabawki jasna sprawa
    Najfajniejsza jednak rzecz
    Czytanie bajek i nuda pójdzie precz
    I zasnęło me słoneczko
    To ja odpocznę sobie deczko

  33. ukladanie torów koljeki drewnianej- ukladanie klocków-UKLADANIE PUZZLE! (mamy chyba z 6 i to takie od prostych po 4 elementy taki po 24 elementy – uklada sam!)- taniec (wystarczy muzyka)- jedzenie po domu jedzikiem i sprzatanie przy okazji (zawiec to do pokoju )- ostatnio sam przyszedl i powiedzial ze sa brudne kubeczki i talezyki i sam poszedl myc!tez czekam az bedzie cieplo bo czasem w domu tez mam dosc

  34. Moje Maleństwo ma zaledwie 5 tygodni, więc jesteśmy dopiero na samym początku naszej wielkiej wspólnej przygody. Tak naprawdę kocham każdą sekundę spędzaną z córeczką, bo wiem jak niewiele brakowało żeby nie było jej z nami. Celebruję każdą wspólną minutę. Jednak nasze ulubione wspólne zajęcie to bez dwóch zdań zabawa i nauka, bo to przecież idzie ze sobą w parze! Kładziemy się na łóżku i w ruch idą przeróżne zabawki: kontrastowe, szeleszczące, grzechoczące czy lusterka. Każda z nich pełni ważną rolę w rozwijaniu umiejętności Maleństwa – czy to chodzi o ćwiczenie mięśni, czy też o naukę wodzenia wzrokiem. To właśnie podczas takiej zabawy córeczka po raz pierwszy świadomie się do mnie uśmiechnęła. Obserwowanie postępów dzieciątka jest czymś magicznym. Bez wątpienia są to najpiękniejsze momenty w naszej wspólnej przygodzie. Chwilo, trwaj!

  35. Z moim małym piłkarzem w brzuszku stosowaliśmy przez całą ciążę Eloderm w kremie i świetnie się sprawdził. Jeżeli mój maluszek dzięki Eloderm polubi kąpiele tak mocno jak nocne kopanie w brzuszku to będziemy zachwyceni! Widzimy się za niecałe 4 tygodnie i już się nie możemy doczekać na wspólne spędzanie czasu 🙂 Pozdrawiamy

  36. Po słowach „idziemy się myć” Marysia już stoi koło drzwi.
    Przy wanie z radości już popiskuje.
    Do wanny w ciuszkach wdrapać się próbuje.
    Płynu do zrobienia pianki nie dolewamy, bo AZS mamy.
    Olejek specjalny do kąpieli wlewamy i w wannie się ślizgamy.
    Słychać plusk, woda w ruch.
    Cała podłoga zalana, a Marysia rozradowana.
    W wodzie przesiedzieć długo może.
    I choć rączki pomarszczone jak u babusi, nie przeszkadza to córusi.
    Buzię swą w wodzie zanurzać próbuje.
    Na brzuszku się kładzie i kaczkę udaje.
    Jak tylko ręcznik w pobliżu zobaczy, już jej mina zbliża się do rozpaczy.
    Wtedy ją zagaduję i powoli z wanny wyjmuję.
    To początek nowej atrakcji.
    Położona na łóżku, w mig z ręcznika ucieka.
    Jak zobaczy już balsam na ręce, chowa się pod kąłdrę czym prędzej.
    Chichocze, rechocze, spod kąłdry wygląda.
    Wszystko jednak się zmienia, gdy tata do smarowania się zabiera.
    Wtedy po kolei rączkę i nóżkę podaje.
    Pieluszkę tata zakłada, ale ile przy tym z córką się nagada.
    Marysia patrzy, słucha i uśmiech ma wtedy od ucha do ucha.
    Pielęgnacja po kąpieli należy do taty, bo rozumieją się dobrze te dwa moje skrzaty.

  37. Ja jestem mloda mama poniewaz dopiero doswiadczam trudu wychhowania, ale moja coreczka ma 10 miesiecy wiec ja bardzo lubie z nia chodzic na rozne spacerki uczyc ja nowych rzeczy nawet powoli juz potrafi sama jesc natomiast moja coreczka uwielbia jak bawimy sie na ziemi jej zabawkami jej zabawki z nia rozmawiaja oraz chodze razem z nia po domu na czworakach i to jest dla niej duza zabawa ze ktos robi to co ona chce ibije brawo. A takze lubi sluchac piosenek i razem ze mna tanczyc

  38. W czasie deszczu się nie nudzimy za to świetnie się bawimy. Miło i kreatywnie czas spędzamy i o rozwój naszych dzieci dbamy. Bo co tu zrobić, kiedy deszcz za oknem pada ? a moje dzieci jakas nuda dopada. Żaróweczka zapłonęła, przeciez od malego my robimy takie arcydzieła ?? Od małego układamy, gramy i czytamy, kazdej zabawy sie chwytamy. Tak od ręki wymyślamy, i nowe podboje obmyslamy. Małego wynalazce mam i kazda wiedze mu dam. Buduje, poznaje, uczy sie sam, a ja z tego dume wielka mam Teraz coreczka w ostatnim czasie polubila spiewanie 🙂 wystarczy ze w radiu badz telewizji uslyszy swoje piosenki, ktore wpadaja w uchu i juz tupie nozka, spiewa, skacze i szuka tylko chetnych do churku 🙂 teraz tworzymy z kartonu pianino i gitare, wkoncu zespol musi miec na czym grac 🙂 najblizszy tydzien napewno zleci nam na tworzeniu sprzetu grajacego bo gitara ma miec brokatowe ozdoby z naklejanymi nutkami – ponoc takie sa w modzie 🙂 az sie boje pomyslec jak przyozdobiony bedzie fortepian 🙂 Coreczka sama wymysla sobie co rusz nowe zajecia, staram sie ja wspierac w tym i bawic sie wspolnie, nie zniechecac, zeby sama potrafila podjac decyzje i wybierac zabawy 🙂 chcialabym oby byla dumna z przygotowanych rzeczy, ze zrobila to samodzielnie i ze bylam i jestem zawsze pod reka zeby jej pomoc i doradzic 🙂 Podczas zabaw z dziecmi chyba sami sie spelniamy i konczymy zabawy z wlasnego dziecinstaw. Juz niemoge sie doczekac az bedziemy sie przebierac za muzykow i szalec na scenie z wybrokatowana gitara 😉

    Paulina Korobiejko
    p.korobejko@gmail.com

  39. Witam,
    My najchętniej z dziećmi bawimy się w różnorodne zabawy np. Chowanego – kochają ja nad życie
    Pająka – ćwiczą w niej równowagę

    Jeśli jest w miarę fajnie na dworze, uwielbiamy spacerować i rozmawiać co byśmy zrobili.

    Nawet chichoty i przytulanie sprawia nam ogromną frajdę a uśmiechnięte i pełne miłości oczy naszych dzieci są nagrodą za wszystko 😉

  40. nasze ulubione zajecie z dziecmi 2 latka oraz 6 miesiecy to jest zabawa w lapki;akuku:malowanie raczkami ubrudzonymi w farbie oraz stepelki z ziemniakow stosujemy zabawy i gry dostepne do rozwoju umyslowego i manualnego dziecka.

  41. Na nudę sposób mamy!
    Nigdy się jej nie damy!
    Bo nie ma nic lepszego
    i nic wspanialszego
    niż wspólne zabawy,
    to ważniejsze niż picie kawy!
    W ten sposób więź nawiązujemy,
    dużo i wesoło śmiejemy!
    Te chwile jak diament są,
    w pamięci zawsze zostać chcą.
    A nasza zabawa ukochana,
    przez naszą trójkę ubóstwiana,
    to w TEATRZYK gra,
    zawsze wiele śmiechu da.
    Scena nasza z pudełka,
    pomagała małą i duża ręka,
    aktorzy na patyku malowani,
    wszystko robimy sami.
    Potem przedstawienie zaczyna się,
    każdy zagrać postacią chcę.
    Gdy Ola jeszcze nie mówiła,
    mama z tata aktorami była,
    bajki różne opowiadała,
    córka z zachwytem oglądała
    i zawsze roześmianą minę miała.
    Teraz Oleńka przedstawienia daje,
    raz księżniczką, raz Peppą się staje.
    To zagramy jakąś bajkę przeczytaną,
    to wymyślamy fabułę nieznaną.
    A gdy już zmęczymy się,
    ale jeszcze bawić się chce,
    to po babci rzutnik wyciągam,
    z sentymentem na „Anię” spoglądam,
    wyłączam światło, robię klimat,
    już uśmiechnięta Oli mina.
    Z klisz stare bajki czytamy,
    stary świat bajek ożywiamy,
    inspiracji na naszego teatru znów mamy,
    zaraz potem dalej gramy!
    A czasem korzystamy z ciemności,
    teatrzyk cieni wtedy gości!
    Latarka idzie w ruch,
    to też kocha nasz mały zuch.

  42. Ja wraz z moją córcia (16 miesięcy) uwielbiany zabawy, w szczególności ostatnio nasza nową zabawę, a jest to chowanie się do szafy. Na początku to córcia się chowała, ale ostatnio fajniej jest w szafie zamykać mamę i ja straszyć przy otwieraniu. Przy okazji szafa jest też idealnym miejscem na przechowywanie przekąsek do zabawy.

  43. Ja z córeczką najbardziej lubimy po prostu JEŚĆ! Jemy zdrowo i kolorowo. Robimy zawsze coś z niczego i powstaje COŚ pysznego! Taki talent po prostu mamy i ze Zuzią sobie dogadzamy 🙂

  44. My- ja i Bartuś uwielbiamy razem śpiewać i tańczyć. Mój mały dżentelmen stroi przy tym świetne miny- powaga a przy obrotach uśmieszki. Potem zaczyna po swojemu śpiewać żeby to trwało i trwało. Szkrab jest wtedy szczęśliwy na rękach u mamy wirując nad podłogą. Ja natomiast uwielbiam patrzeć na jego radość. Niezapomniane momenty.

  45. Wszystko zależy od tego czy patrzymy z perspektywy dziecka czy mojej 😉 moje dzieci np uwielbiają po mnie skakać , wspinac się co mi akurat średnio się podoba 😉 uwielbiają wręcz ze mną gotować (wczoraj lepilismy pierogi i dzięki ich pomocy zajęło mi to nie dwie a cztery godziny) Ale cieszę się bo to czas spędzony raZem i co najważniejsze bez elektroniki. Spacery , kocham spacerować z dziećmi . Syn się cieszy bo siedzi jeszcze w spacerowce , coreczce niestety spacer po lesie się szybko bardzo nudzi „mamo nogi mnie już bolą ” , no chyba ze trafi się nam zobaczyć jakąś wiewiorke lub dzieciola; ) . Kilka dni temu graliśmy w grę planszową .. kolejnych kilka żywych włosów mi doszło , syn kradł nam pionki i uciekał z kostką Ale i tak było fajnie 😉 oglądamy wspólnie bajki . Syn gdy usłyszy dźwięk z „maszy i niedzwiedzia” biega po pokoju i się cieszy a córka opowiada mi całą bajkę 😉

  46. Ja że swoją córeczką Kornelią (10miesiecy) jesteśmy nierozłączne dlatego też uwielbiam wszystko co mogę robić z małą.. jest moim małym kochanym pomocnikiem dlatego wszystkie prace domowe wykonujemy razem.. jednak najbardziej uwielbiam nasze wieczorne i poranne rytuały.. rano gdy się obudzimy mamy swoją godzinę czułości.. gdy Kornelcia tylko otworzy oczka pierwsze je swoje cycusiowe sniadanko a gdy się już naje to przechodzimy do przytulasków calusków łaskotek porannej pielęgnacji (pełnej czułości łaskotek zabaw wierszyków wyliczanek).. wieczorem po kolacji i pełnej przygód kąpieli nadchodzi czas na pielęgnację z czułością również łaskotanie buziaki i mnóstwo zabawy na łóżku w przytulanie i turlanie a na koniec zwieńczeniem tych magicznych chwil tylko mamy i córki jest karmienie piersią i zasypianie mojego słonka wtulonego w moje ramiona.. są to dla mnie wyjątkowe chwile w których pielegnujemy wieź która łączy matkę i dziecko.. nic nam wtedy nie przeszkadza i nic się nie liczy.. ta nasza bliskość to to co najbardziej uwielbiam..

  47. Ulubione zajecie? 😉 hmm mysle, ze będzie to wspólne robienie czegoś z niczego.Moj syn bardzo to lubi 😉
    Szczególnie wtedy gdy ryź, waciki,kartki, wyciory i cała reszta jest rozsypana w okolo.To podsuwa mu pomysły, ktore przelewamy na kartki, kartony czy inne temu podobne rzeczy.I powiem Wam, na przekor temu bałaganowi, ktory powinien denerwowac- zdenerwowania nie ma.Jest za to duzo śmiechu i zabawy 😉

  48. My przede wszystkim lubimy się wygłupiać podczas przebierania, Mój synek Karolek zaraz skończy 2 Latka i zawsze przebieram go na naszym łóżku on się turla po całym łóżku, ja całuje go po stopkach on się śmieje, łaskoczę go po brzuszku, łaskocze go włosami, bawimy się przy okazji w a ku ku 🙂 razem wydajemy śmieszne odgłosy, A w między czasie udaje nam się przebrać pieluszkę czy przebrać się w piżamkę lub ubranko.

  49. Amy z synkiem bardzo lubimy wspólnie malować farbkami…ile radości mu to sprawia,ile uśmiechu jest przy tym….gdy skończy malować na kartce,maluje swoją rączkę i odbija na kartce…a ja patrze,patrzę na tą uśmiechniętą buzinkę i w tym momencie nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba….

  50. My z Frankiem uwielbiamy wspólne malowanie oraz wszystkie możliwe prace plastyczne. Od malowania kredkami, przez pastele az do farb i mazaków. Dzięki Jego zapałowi i „miłości do sztuki” w tym roku w przedswiatecznych przygotowaniach pomógł mi wyczarować wspaniałe ozdoby choinkowe z odlewów gipsowych, malowane oczywiście jego malutkimi łapkami 😉 niestety tak jak Olek ma On od dziecka AZS i bardzo ciężko jest nam dobrać cos idealnego, a kąpiele raczej muszą odbywać się w dość szybkim tempie. :/ Dlatego łącząc przyjemne z pożytecznym przydałby Nam sie taki zestawik wspaniałych kosmetyków, aby bez problemu doszorowac te brudne łapki (i nie tylko:D) a przy tym cieszyć się gładką i delikatna skóra. Uszcześliwcie Nas ! 😀

  51. Ja i mój Maluszek lubimy być blisko siebie. W ciągu dnia uwielbiamy długie spacery w chuście. Wieczorami ogromną przyjemność sprawia nam wyciszająca kąpiel. Byłoby świetnie otrzymać zestaw kosmetyków Eloderm. Dzięki emolientom nasz codzienny rytuał kąpieli byłby nie tylko formą wyciszenia i relaksu ale też idealnej pielęgnacji: )

  52. Ja z moją maleńką kruszynką w brzuszku najbardziej lubimy wieczorne obserwacje, kiedy poznajemy się nawzajem. Już za dwa tygodnie będziemy mogli się przytulić i rozpocząć wspólną drogę przez kolorowe życie pełne niespodzianek. Dlatego fajnie było by otrzymać emolienty na początek naszej przygody.

  53. Ulubionym naszym zajeciem, z Moją małą rozrabiaką ( Elizą 1 rok) jest poznawanie świata! 🙂 Kochamy zwierzęta a że mieszkamy na wsi, mamy ich sporo 😉 nawet pierwszym słowem mojej córci było muuu (krowa) i hauuu ( piesek) a w nastepnej kolejnosci ( mama) Kochamy wspólne spacery, najczesciej chodzimy do lasu i zbieramy szyszki, liscie a potem mama mysli co tu z nich wyczarowac i tak powstały z wspólnej pracy ozdoby świateczne;) uwielbiamy gotowac… To znaczy ja gotuje a Eliza tłucze garami;) Kocham usypiac Moja mała kruszynke jest wtedy taka grzeczna mała przytulanka. I kąpiel to jest to Eliza się relaksuje pluskając i chlapiąc a ja latam po łazience łapiąc szampony i w miedzy czasie tanczę z mopem, ratując dom przed powodzią;) ale Kocham tą Moją córeczkę, wiec pozwalam na tą RADOSC! ;*

  54. Ja jestem świeżo upieczoną mamą 🙂 Mój synuś Olek zaczyna 4-ty miesiąc, więc bardzo doświadczenia nie mam i nie mogę się pochwalić super kreatywnymi zabawami z maluchem, ale uwielbiamy od początku swoją bliskość <3 Lubimy, chociaż chwileczkę dziennie się "kangurować", a najlepiej to po kąpieli 😉 Teraz, gdy jest już większy i silniejszy to o wiele łatwiej i sprytniej nam to wychodzi 🙂 Ale takim ulubionym momentem w ciągu całego dnia jest oczywiście kąpiel! Kilka tygodni temu to właśnie przy niej zobaczyłam piękny, odwzajemniony i szczery uśmiech na twarzy swojego dziecka <3 Kąpiel u nas troszkę trwa, bo dochodzi masaż ciałka, pieszczoszki, gilgotki teraz też i chlapanie nóżkami i rączkami 🙂 Ale to jest chwila oddechu dla nas po całym dniu, nie raz jakże ciężkim 🙁 I czas, kiedy możemy być tak blisko, całą rodziną i cieszyć się z każdego ruchu swojego szkraba! A później zaczyna się prawdziwy hardcore, jedzenie i zabawa cycusiami, czytanie bajeczki i….. usypianie na tysiąc możliwych sposobów! 😀

  55. Ja wraz z Lilianką uwielbiamy razem myć naczynia 🙂 obie jesteśmy mokre po łokcie. Jest dużo zabawy i okrzyków zachwytu, zwłaszcza gdy w ręce Lilci wpadnie nasączona wodą gąbka lub ściereczka. Po takim wspólnym myciu naczyń zabieramy się za wycieranie podłogi 😉 hehe

  56. Moje ulubione zajęcie z moim Synkiem? Wszystkie nasze zajęcia. Od ratowania się przed porannym zabraniem kołdry przez małą „mackę”wychodzącą z łóżeczka… Po sprzątanie różnych przedmiotów porozrzucanych po całym domu. Lubię nawet odkurzać mąkę wysypaną przez mojego Nicponia na kanapę 😂😁 Wspólne spacery i fochy, gdy spacer jest „wózkowy”, a nie na nóżkach. Uwielbiam, gdy przychodzi do mnie, jak trzeba pocałować skaleczoną rączkę, nóżkę, główkę etc. i już potem nic nie boli 💞💕 Gdy zaciąga mnie do tańca. Wysypuje klocki na dywaniku, byśmy mogli je razem układać. Kiedy podstawia stópki do całowania po kąpieli. Kocham te wszystkie zajęcia, codzienne i piękne!!! 💜💞💕

  57. Moim najwspanialszym zajęciem jest czas snu a dokładniej cały proces usypiania mojego niespełna 11 msc synka😴. Uwielbiam kłaść się z nim do łóżka zaraz po wieczornej kąpieli gdy jest taki pachnący, milusi i mieciusi ❤. Uwielbiam te momenty gdy glaszczemy się po raczkach i odwzajemniamy uśmiechy tuż przed zamknięciem oczek. Te wieczorne przytulanki są dla mnie również cenne z tego powodu iż w ciągu dnia Natek nie jest pieszczoszkiem dlatego cieszy mnie każdy wieczór spędzony razem we dwójkę. Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych świąt dla rodzinki 🎄❄☃

  58. Mam 10miesięczną córeczkę. Uwielbiam wszystko z nią robić! Ale naszym ulubionym zajęciem jest wspólna zabawa, a raczej nauka poprzez zabawę – nauka poznawania świata. Co to jest, do czego służy, jaki ma kolor, naśladuje dźwięki a ona próbuje powtarzać razem ze mną, dotykamy, oglądamy z każdej strony. Kocham patrzeć na jej zaciekawione oczka! Jest to dla mnie coś magicznego, każdego dnia niesie ze sobą wiele emocji a przede wszystkim radość. Radość z odkrywania świata na nowo. Moje serce rośnie z kaźdą chwilą. Cudowne jest to, że możemy uczyć się od takich małych istotek. Cudwne jest to, że przy nich zaczynamy inaczej postrzegać świat. Dla nas każda chwila jest dobrą zabawą, nieważne co właśnie robimy. 🙂

  59. My z Bąblem uwielbiamy drzemać, szczególnie teraz gdy szaro i ponuro na dworze 😀 Tak naprawdę to lubimy być po prostu obok siebie, tulkać się i przy okazji wygłupiać! Dawka endorfin uzupełniona na maxa 🙂 Oczywiście bez selfi się nie obędzie 😉

  60. Jestem mamą trójki maluszków ( 4 latka, 3 latka i roczek) a na wiosnę pojawi się jeszcze braciszek! Wtedy to dopiero będzie zabawnie 🙂 uwielbiamy wspólnie spędzać czas, zwłaszcza w weekend gdy tata nie spieszy się do pracy a dzieciaczki nie muszą iść do przedszkola. Mimo że dzieci stosunkowo małe zawsze znajdziemy zajęcie które bawi wszystkie szkraby. Latem pokochalisny wycieczki w górach, zakochalismy się w Pieninach 💕jest tam naprawdę mnóstwo możliwości na rekreację z tak małymi dziećmi
    Najmłodsza w nosidełku a „starszaki” dzielnie maszerowaly lub jechały rowerami szeroko otwierając oczy i podziwiając piękno natury. Zwchwycali się skałami, wodospadami a ulubionym zajęciem było rzucanie kamyczków do strumyku. Na co dzień lubimy rysować, wycinać, wyklejać. Hitem jest też gra pędzące żółwie. Najmłodsza oczywiście nie uczestniczy jeszcze we wszystkich zajęciach, bardziej zajmuje się burzeniem i rozwalaniem wszystkiego wokół 🙂 kosmetyki chętnie przygarniemy bo najstarsza córcia ma AZS który ostatnio mocno ją „męczy” a i brzuszkowy dzidziulek skorzysta :))) Pozdrawiam wszystkie super Mamuśki 🙂

  61. My tak samo uwielbiamy kąpiele. Olek moglby siedzieć w wannie non stop! 😊 Bardzo lubi nakładać na ciałko żel do mycia (na zabawki chyba bardziej)😊 Rownież poszukujemy najlepszego ponieważ jeszcze nie trafiliśmy na „swój numer 1” 😊 Może Eloderm okaże się właśnie tym najlepszym. Pozdrawiamy!:)

  62. Hmmm z 17m szalonym chłopcem ciężko zainteresować się czymś konkretnie ale takie najlepsze ze wszytkich naszych ulubionych są spacery chociaż z moim synem to trzeba się mega nachodzic i dziwie się że jeszcze żylaków nie mam ale jednak na spacerach mamie serce rośnie kiedy ten mały człowieczek z radością po hebrajsku opowiada co właśnie zobaczył swoimi ciekawymi slepkami, kiedy na wszytko woła koko, ej Ty a każdy starszy Pan jest dla niego Dziadkiem i jeszcze gdy zobaczy auto odwraca się do mnie i woła ” tato ato” i wtedy poprostu sama i w duchu i nagłos śmieje się do siebie i dziękuję za taki skarb bo pomimo że jestem tatą, ej Ty a nawet babą to kocham nad życie i gdy zasypia robi się tak strasznie smutno i już nie moge sie doczekać kiedy znowu usłyszę jego śmiech i kiedy zawola mnie „ej Ty oć”

  63. Ja uwielbiam ze swoim 4letnim synkiem spędzać swój wolny czas.On lubi kąpiel pierw jest zabawa w wannie a potem mycie gdzie już ma pomarszczone rączki i stopki☺Mój szkrab lubi też bardzo bawić się w kuchnię gotowanie mówi ze będzie kucharzem po tacie i chrzestnych 😆Ostanio szukamy jakieś dobre kosmetyki do kąpieli może i te nam się spodobają więc liczymy na mały zestawik☺☺

  64. Ojj my z Lenka to uwielbiamy ciac,kleić rysować i tworzyć 🙂 kąpiel to ulubiona część taty który siedzi z nia,aż do momentu właśnie,że woda lodowata a paluszki to małe rodzynki hehe 🙂 nie wspominając,że łazienka wygląda jak po potopie…Nie próbowałam tych kosmetyków jestem ich bardzo ciekawa,czy zdołały by nawilżyć ciałko mojej ślicznotki. Pozdrawiam

  65. Dla naszej trojki dziewczyn magiczne sa babskie dni we trzy…. czyli jak tata znika na sluzbie na 24h. Celebrujemy cały, wspolny dzien, od sniadania po kapiel. Ale najpiekniejszy jest czas zasypiania… kladziemy sie razem na jednoosobowym lozku Poli, z wybrana książeczką, po czym zamiast czytac wymyslamy swoje historie do obrazkow w ksiazce. Kreatywnosc mojej 4-latki codzien mnie zaskakuje. Potem jedna, gora 10 koled do snu i chrapie 🙂 milo byloby wygrać i przetestowac czy na atopowej skórze sobie poradzi 😀

  66. My z dziewczynkami przebierać się uwielbiamy 😊
    A i gotować i piec ciasteczka też lubimy😊
    Ale przy tym bardzo się brudzimy 😊
    Dlatego o super zestaw do kąpieli poprosimy 😊 bo brudne chodzić nie lubimy 😊
    Monika Banasiak
    monia.101281@onet.eu

  67. Co prawda, my sie dopiero z Marcelinką
    (2tyg)zaczynamy docierać. Uwielbiam, naszą kruszynkę kąpać chociaż Ona bardzo jeszcze protestuje!:) Poczym robi wielkie oczy mówiące „mamuś to faktycznie nie boli”:-D Pózniej kładziemy sie w łóżku, popijamy mleczko, opowiadamy bajki, mocno się do siebie tuląc odlatujemy w krainę snu 🙂

  68. U Nas również ulubionym zajęciem jest wieczorna kąpiel. Chłopcy wyczejują jej jak jakiegoś zbawienia i zawsze jest problem z wyciągnięciem z wanny. U młodszego bombla kończy się histerią bo znając ich mogliby z wanny nie wychodzić cały dzień. Uwielbiam te ich rączki i nóżki tak przemoczone jak ‚u staruszka’ U młodszego bombla właśnie stwierdzono atopowe zapalenie skóry i w związku z tym szukamy odpowiednich kosmetyków dla Niego. Pozdrawiamy

  69. Hej 😊 ja też do ulubionych czynności mogę zaliczyć kąpiele naszych pociech . Bardzo lubię też pomagać synkowi przy lekcjach (6-latek pewnie dlatego 😂) oraz stroic corcie i wymyślać dla niej nowe fryzurki ( plus malowanie paznokci,ust itp…typowa2-latka no nie ? )😂😂😂 muszę koniecznie wypróbować z naszą małą Zosia ten zestaw kosmetyków bo już nic nam ostatnio nie pomaga😦pozdrawiamy z deszczowej Irlandii

  70. Ja najbardziej lubię z moim synkiem… jeść! Od urodzenia jest to mały łasuch, który nie odmówi niczego, a jego ulubionym pożywieniem są wszelkiego rodzaju warzywa. Tak więc celebrujemy każdy wspólny posiłek i podjadamy sobie nawzajem z talerzy, a to marcheweczkę, a to ogóreczek.Bardzo przyjemnie zjada się jedzonko, gdy ma się takiego miłego towarzysza przy stole, który chce więcej i więcej i więcej, nawet jeśli są to tylko warzywka na talerzu.
    A jak już synek zje śniadanko z mamusią to idzie wesoły do dziadka jeść drugi raz śniadanko, bo dobrego nigdy za wiele.

  71. My z Boryskiem uwielbiamy zgadywanki 🙂 od rana do wieczora możemy siedzieć i rozwiązywać różne zadania, zagadki, szukać wyjścia z labiryntu:)a kąpiel Poli i Borysa to kolejna nasza ulubiona czynność:) Pola szczęśliwa że Brat chlapie, Brat szczęśliwy że Młodsza Siostrę może bezkarnie pochlapac 🙂 a Mamie serce się raduje widząc ich zadowolenie i miłość pomiędzy Bratem a Siostra 🙂

    1. Ja mam dwóch synków,ten starszy Marcelek ma problemy skórne więc z nim uwielbiam się w kąpieli bawić.Tak go zagadam tak zabawie , że dziecko nawet nie wie że smaruje mu te ranki specjalnymi produktami ,żeby nie drapał.A on śmieje się w głos i za wszelką cenne nie chce wyjść wawanny.A jak się już wycieramy i zakładamy piżamke i szepnie mi na uszko” mamo kochana kocham cie” to najlepsza nagroda od mojego kochanego synka.Wtedy rosnę i jestem najszczęśliwszą mamą na świecie.

      1. Oczywiście z moja córeczką uwielbiamy spacery, lubi patrzeć jak przyzadzam posiłek. Lubimy wygłupy i lubi jak uczę ja różnych nowych rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.