Rozszerzanie diety i rola mleka w diecie niemowlaka

To niemożliwe! Moje małe malutkie maleństwo za kilka dni skończy… PÓŁ ROKU! Od 6 miesięcy śpimy razem nos w nos, robię mu brzuszkowe pierdzioszki, patrzymy sobie w oczka, mruczymy do uszek, przytulamy się jak misie i kochamy szalenie. I przyszedł czas żeby zadbać o brzuszek mojego synka 🙂 Czas na rozszerzanie diety. Mamy za sobą już kilka epizodów – pierwszą marchewkę, pieczone jabłuszko i rozmemłanego flipsa, z którego może 10% trafiło do brzuszka (kilka procent w oko) 😀 ale co dalej? Jak to zrobić żeby brzuszek był szczęśliwy, mój synek zdrowy i zadowolony?

Od czego zacząć rozszerzanie diety niemowlaka? Ja zaczynam od warzyw. Przy Kajtku dostałam na początek kilka deserków w prezencie, więc podałam mu owoce. I to był błąd! Słodkie tak mu zasmakowało, że później pluł moimi z sercem gotowanymi zupami jarzynowymi, dynią i ziemniakami. Wiele łyżeczek obiadkowych upłynęło zanim załapał warzywny flow. Także powtarzam: najpierw warzywka.

Nie jestem ani dietetykiem, ani specjalistą od spraw żywienia. Swoją wiedzę zdobywam od ok.5 lat i wciąż chętnie ją pogłębiam. Dzielę się z Wami swoim doświadczeniem. Jeśli macie swoje spostrzeżenia i uwagi – chętnie je poznam! 🙂 Tymczasem odpowiadam na najczęściej zadawane pytania:

  1. Jakie warzywa? Zaczynamy od: marchewki, ziemniaczka i dyni. Następnie: szpinak, cukinia, zielony groszek, brokuły czy pietruszka.
  2. Jakie owoce? Zacznij od jabłuszka. Następnie: banan, jagody, brzoskwinie, morele i gruszki.
  3. Przyprawiać? Dosładzać? Absolutnie nie! Kubki smakowe maleństwa są zupełnie zaskoczone i zachwycone naturalnym smakiem warzyw i owoców. Biały cukier i sól nie są dzieciom ani do szczęścia ani do zdrowia potrzebne 😉
  4. A co z kaszkami? Czytaj skład. Ja odpuszczam te pseudo-owocowe, które zawierają głównie olej palmowy, aromaty i syrop glukozowo-fruktozowy. Spróbuj zwykły kleik ryżowy, kukurydziany, kaszkę jaglaną czy ryżową. Uważaj (ale nie bój się;)) kaszy manny, orkiszowej czy jęczmiennej – podawaj w małych ilościach i obserwuj czy brzuszek bez problemu toleruje zawarty w nich gluten. Jeśli wszystko jest ok – hulaj dusza! 😉 Możesz dodać do kaszki własnoręcznie zrobiony musik owocowy, np. zblendowane pieczone jabłuszko lub banana 🙂
  5. Co z BLW? Z tym zaczekam aż miś będzie samodzielnie siedział. Nie ma sensu na siłę sadzać dziecka w krzesełko do karmienia jeśli jego kręgosłupek nie jest na to gotowy. Szczerze jeśli chodzi o BLW jestem lekko sceptyczna, bo moje starsze dzieci często dławiły się, a Kajtek to już miał wyjątkowo wąski przełyk 😉 Za trzecim razem gdy ze łzami w oczach klepałam go w plecy żeby wydobyć z jego gardła zbyt duży kawałek jabłka postanowiłam, że dam mu więcej czasu żeby wyjść z papek do produktów stałych. Większe kawałki warzyw opanował o wiele później niż poradniki przewidują 😉 Ale dam Remkowi szansę. Może nie będzie taki łapczywy jak bracia 😀
  6. Czy kupuję gotowe słoiczki? Oczywiście! Jestem fanką ułatwiania sobie życia ;D Słyszałam o dzieciach, które nie tolerują kupnych obiadków :O – to musi być straszne!!!! ;)))
  7. A kiedy mięsko? Po miesiącu podawania obiadków wyłącznie z warzyw. Zacznij od najlżejszych mięs czyli indyczek i kurczaczek i na początek najlepiej gotowane w wodzie lub na parze, oczywiście zblendowane z warzywami.
  8. A co z mlekiem? Nie ważne czy karmisz piersią czy podajesz mleko modyfikowane – to nadal jest podstawa żywienia dziecka. Remek, choćby wciągnął miseczkę zupki jarzynowej musi ją popić mlekiem 😉 Do kiedy je podawać? Do ukończenia roku NIE NALEŻY podawać mleka krowiego. Jeśli masz to w nosie, bo butelka mleka krowiego jest tańsza i przecież smakuje, to pomyśl o tym jak obciąża nerki Twojego dziecka! Decyzja należy do Ciebie. Ja przynajmniej do roku będę używała mieszanki, która ma niewątpliwie wpływ na jego rozwój w przyszłości – uzupełnia niedobory żelaza i nie obciąża organizmu dziecka.
  9. Jakie mleko wybraliśmy? Mieliśmy okazję testować mleko modyfikowane NAN OPTIPRO Plus 2 i w dalszej części postu opowiem Wam o naszych (moich i Remisia wrażeniach;))

NAN OPTIPRO Plus 2 pozwoliło mi na łagodne przejście po karmieniu piersią. Na początku mieszałam je z moim mlekiem, ponieważ bałam się, że nie będzie mu smakowało, ale bez problemu mój łasuszek pił samą mieszankę z butelki i był pozytywnie tolerowany przez jego brzuszek.

NAN  spełniło nasze oczekiwania i z czystym sumieniem możemy polecić je innym mamom (i ich maluszkom:)). My zamierzamy kontynuować karminie Remka tym mlekiem, ponieważ mamy zaufanie do tej marki. Wiem, że nie jest to najtańsze mleko na rynku, ale zdrowie i rozwój dziecka to kwestie, na których nie zamierzam oszczędzać. Porównałam ceny z innymi mlekami modyfikowanymi dostępnymi na rynku i okazuje się, że ekonomiczne opakowanie NAN szczególnie nie odbiega od reszty, a jego cena jest po prostu adekwatna do jakości. Osobiście uwielbiam to, że jest dostępne w puszce 🙂

Mój ulubiony fragment – 6 sekunda – taka cała ja ;DDD

 

A Wy które mleko modyfikowane wybraliście dla swojego maluszka?:)

Może też Ci się spodoba?

11 komentarzy

  1. Gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy że rozszerzanie diety warto zacząć od sfermentowanych produktów mlecznych- kefir czy jogurt.Ponoc smak jest bardzo zbliżony do mleka mamy a i łatwiej je wprowadzic. Być może też słyszałaś o tym? Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej.
    Jeszcze mam pytanie z innej beczki 😉- jakim aparatem robisz zdjęcia?

    1. Szcerze nie spotkałam się z takim sposobem 🙂 Raczej wszędzie można przeczytać, że produkty z krowiego mleka obciążają małe żołądeczki, więc w jakichś tam małych ilościach jogurt naturalny mile widziany, ale im później tym lepiej. Specjalistką w dziedzinie nie jestem 😉
      Aparat – Canon 5D 🙂

  2. Smacznegi malutki! 🙂 Jak dobrze, że my już mamy to za sobą. I mój mały głodomorek uwielbia warzyw. Szpinak i groszek, tak sobie. Ale jak jest cukinia to zje wszysto 🙂 A mm jeszcze nie musieliśmy wprowadzać choć 3 saszetku pojedyncze Bebilonu w razie potrzeby siedzą w szafce.

  3. Apropo kaszek to kupujesz jakieś gotowe te co wymieniłaś czy sama gotujesz Remkowi np manne i jeśli tak to na jakim mleku?

  4. My od 4 miesiąca stosujemy jako dokarmianie Bebilon HA ProExpert dla dzieci z alergią pokarmową. Chociaż ostatnio przy niedoborze tego mleka kupiliśmy Bebilon DHA i też nasz pączuszek pije bez problemu. I oczywiście cały czas oprócz obiadków i owoców cycuś zawsze w modzie! I tak prawie 7 miesięcy nam pyknie niedługo 🍼❤

  5. Super wpis ! Na pewno przyda się na przyszłość 😉 I fajnie, że wspominasz o słoiczkach, bo są na ten temat różne opinie. A co, jeśli chodzi o słodycze? Kiedy wprowadzałaś u swoich synków pierwsze czekoladki, słodkie mleczka czy też kawałek ciastka? 🙂

    Pozdrawiam Serdecznie,
    Iga

    1. Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie kiedy dzieciaki polizały pierwszy raz czekoladę 😉 ale zaryzykuję stwierdzenie, że grubo po roku. Teraz mamy taki deal, że słodycze jedzą tylko w weekend, ale przyznaję, że bardzo ciężko tego dotrzymać. Już pomijam słodycze, które dostają w przedszkolu, nie przeskoczymy tego i nie chcemy popadać w skrajności 😉 Nie lubię jednak gdy ktoś częstuje moje dziecko łakociami bez pytania nas rodziców, bo rościmy sobie prawo do ich dozowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.