Mitołajki:)

Mikołajki w tym roku nabrały zupełnie innego znaczenia. W moim rodzinnym domu zawsze była tradycja czekoladowego mikołaja w bucie i oczywiście dla nas dzieci była to ogromna radocha! Dzisiaj patrzyłam jak cieszy się MOJE dziecko i muszę przyznać, że jest to niesamowite uczucie:)

Wszystkie Mikołaje (a Oluś ma to szczęście mieć ich wielu) były bardzo pomysłowe! Nasze Mikołajki trwają więc od wczoraj, co więcej radość potęgował fakt, że wszystkie Mikołaje bawiły się z naszym synkiem tymi prezentami.

Continue Reading

Dziecko NIE MUSI.

Gdzieś o 1-2 w nocy słychać tupot małych stóp biegnących w naszą stronę. To mały miś stoi u progu naszej sypialni i woła „Mamo!”. Wdrapie się sam bądź też jest wciągany przez Tatę Kudłatka. Ląduje między nami, zarzuca łapiszczę na Mamusię i momentalnie zasypia. „Och kiedy och kiedy on się nauczy spać u siebie???” Ale po co? Przecież nam to zupełnie nie przeszkadza. Po 1 jest nam cieplej, po 2 słyszę jak oddycha, po 3 budzimy się widząc swoje uśmiechnięte zaspane mordki, a to ma moc.

Continue Reading

handmade by Babcia.

Muszę się Wam pochwalić. Moja Mama przechodzi samą siebie w robieniu cudeniek na szydełku. Trafia w nasz gust w 100% i to wszystko ze swetrów z SH! Kupuje, pruje i robi nowe, cudne, dla Wnusia 🙂 Inny sweterek by Babcia Tereska TU.

A my dzisiaj tylko na chwilkę, bo Kudłatek spędza cały dzień u Cioci Kasi żeby Mamutka wyrobiła się ze zleceniami!:) Dziękujemy Ciociu!

Continue Reading

Po co blog?

Zawsze byłam w miarę dobra w pisaniu wypracowań, wierszyków czy tworzeniu innych tekstów, ale nigdy przenigdy nie byłam konsekwentna w prowadzeniu pamiętników czy blogów. Próbowałam już prowadzić blog kulinarny, ale po kilku dniach(!) stwierdziłam, że po przygotowaniu jedzenia jedyne na co mam ochotę to je zjeść a nie wyciągać aparat i robić zdjęcie aż jedzonko ostygnie ;D Kupiłam kilka kultowych zeszytów do zapisków, ale kończyłam po 3 kartkach. A teraz… albo dojrzałam, albo jako mama zrobiłam się sentymentalna, ale ciągnie mnie ogromnie do pisania o moim dziecku.

Continue Reading

Hoł hoł hoł.

Większość blogujących Mam otarła się już o temat Świąt, więc i ja zaczynam powoli nakręcać się na świąteczne tematy, czyli: 1. pyszności 2. prezenty 3. choinka.

Zacznę od numeru 3 – moje dziecko jest Spidermenem, więc chyba nie będę stawiać choinki na stole czy komodzie, bo to sprowokuje naszego pajączka do wspinana się po meblach by dopaść błyszczące kuleczki. Wczoraj mój mąż zostawił Olka na 5 sekund by zawołać mnie na śniadanie a młody już siedział w swoim krzesełku do karmienia. Nadmienię, że do krzesełka nie prowadzą schodki ani też drabinka, ale pająk wdrapał się najpierw na krzesło, przeszedł po stole i ulokował tyłek w wysokim krzesełku. Mąż niemal zawału dostał. Wieczorem jeszcze ściągaliśmy go z parapetu… uff. Tak więc nie wiem ile dni przetrwa w tym roku nasze drzewko, ale na wszelki wypadek kupimy małe i zrobimy sobie przy nim zdjęcie 5 minut po udekorowaniu 😀

Continue Reading