Nic nas nie goni.

Nie przepadam za stwierdzeniem, że ‚czas tak szybko leci’, bo wg mnie on sobie leci zupełnie normalnie tak jak powinien minuta po minucie, dzień po dniu, a my zawsze używamy tego stwierdzenia, gdy coś podsumowujemy, np wiek czy wyjazd na wakacje. A na tych wakacjach wcale sekundy nie były krótsze ani też tydzień nie trwał trzy dni. Gdy patrzę dziś na Olka to sobie myślę, że faktycznie urósł, ale czy tak szybko? Trochę to jednak trwało, ponad 20 miesięcy. Poród też krótki nie był;) Zdążyliśmy się zadomowić w naszym mieszkaniu, mąż zmienił pracę, wzięliśmy ślub, wyjechaliśmy na wakacje do Grecji, ścięłam moje długaśne włosy, zapakowałam 25 prezentów na Święta. Trochę się wydarzyło. Jedno z czym muszę się zgodzić to z uczuciem, że jak się gdzieś jedzie to droga powrotna mija szybciej 😉

Continue Reading

Kjujik!

Odkąd zostałam Mamą, gdy wchodzę do sklepu odzieżowego lecę jak wariat na dział dziecięcy 🙂 Uwielbiam niebanalne, ale proste wzornictwo. Nie lubię nalepianych aplikacji z kolorowymi samochodami, spidermenem i batmanem i dopóki mam jakiś wpływ na to, co nosi moje dziecko to na pewno nie będą to w/w aplikacje. Lubię również ciuszki typu unisex. Od dawna polowałam na wygodny i ciepły dresik dla Olka i szczęśliwie trafiłam na The Holly Polly. Urzekły mnie kolory, klasyka i elementy dekoracyjne ciuszków od THP.

Continue Reading

Hu hu ha!

Wśród fali szalonych konkursów, nawału pracy i ogarniania świątecznych 25 prezentów postanowiłam skusić się na nieco bardziej prywatny domowy wpis:-) Nasz blog upublicznił się zaledwie miesiąc temu, a my zdążyliśmy poznać fajowe Mamy i wczuć się nieco w blogersko-czaderski klimat <3 Przyznam, że jest to czasochłonne, ale jakże przyjemne zajęcie! Mieliśmy wielkie konkursowe szczęście i czekamy na przesyłki, które wylądują pod naszą choinką! 🙂

Continue Reading

Mr.Misiek

Pojawił się dziś w naszym domu przekochany gość, a nawet dwóch gościów! Mr.Misiek miał być świątecznym prezentem dla Olka, ale kto miałby serce zamknąć takiego słodziaka w pudełku i czekać tych 8 długich dni do Wigilii? 😉 Olo zakochał się w „mysiu” od 1 wejrzenia. Gdy wyjęłam misiola z koperty wykrzyknął na pół Lęborka „MAMA! MYŚ!!!!”, porwał go do swojego pokoju i tyle ich widziano 😀

Continue Reading

2 białe kuleczki:)

Uffffffffffffffff westchnęła Matka niczym „Lokomotywa” Julka Tuwima…

Zacznę od tego, że co roku wysyłamy do najbliższych kartki na Święta no i w tym roku chciałam wyręczyć się wizerunkiem Syna 😀 Babcia wydziergała czapkę i sweterek, w Biedronce w zeszłym roku były fajne pledziki, ułożyłam, rozłożyłam – był pomysł, była wizja, ale model nie poczuł klimatu mojej koncepcji 😀 Masakra! Bunt, zdejmowanie czapki, uciekinierstwo, wtykanie wtyczki do kontaktu… i oczywiście wielkie zainteresowanie aparatem.

Continue Reading