Urlop w Wiedniu, część 1 – Vision Apartments

Witajcie! Mamy już jesień w pełni, zimno, mokro – to chyba najwyższy czas żeby powspominać wakacje 😉

W czerwcu odwiedziliśmy Wiedeń. Dlaczego wybraliśmy to miasto? W kwietniu wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez Vision Apartments – właściciela apartamentów na wynajem na całym świecie. Szczęściem udało mi się ten konkurs wygrać, o czym możecie przeczytać tutaj, w związku z czym dostaliśmy tygodniowy pobyt w jednym z apartamentów. Do wyboru mieliśmy takie kierunki jak Berlin, Wiedeń, Lozanna i  Zurych i wybraliśmy Wiedeń właśnie 🙂 Otrzymaliśmy również bilety lotnicze, niestety z uwagi na ospę u dzieci nie mogliśmy z nich skorzystać, więc przełożyliśmy wyjazd, bilety przepadły i wybraliśmy się do celu samochodem:)

Z tego wpisu dowiecie się gdzie spaliśmy a w kolejnych co jedliśmy, co warto/ nie warto zwiedzić z dziećmi w Wiedniu i dlaczego już tam nie pojedziemy? 😉

A więc dzisiaj o noclegu…

Jak już wspominałam nocleg był naszą nagrodą:) Od Vision Apartments dostaliśmy śliczny, w pełni wyposażony apartament w przyjemnej dzielnicy Wiednia.

Gdy weszliśmy po dłuuugiej podróży ucieszyła nas miła niespodzianka w postaci listu z gratulacjami, bukietu kwiatów, czekoladek i pysznego szampana 😉 2 sypialnie z wygodnymi wyrkami, piękny taras, miły salon i przyjemna, duża łazienka. Dużym plusem była pralka – dzięki temu nie przywiozłam z wakacji tony prania 😉 Przywieźliśmy także ze sobą podstawowe wyposażenie lodówki, więc udało się nie zbankrutować 😀

Minusem było niestety brak klimatyzacji, a trafiliśmy na tropikalną pogodę 38-39 stopni :O więc w osłonecznionym salonie szybko robiła się szklarnia. Na szczęście chcąc nasycić się Wiedniem wyjeżdżaliśmy rano i wracaliśmy późno, więc upał w apartamencie aż tak nam nie doskwierał 😉

Co dla mnie najważniejsze było czysto i trochę domowo – natychmiast po powrocie zakupiłam sobie taki sam durszlak, który był tam na wyposażeniu kuchni. I wciąż marzę o białej pościeli, ale chyba nie mam odwagi 😉 Sami zobaczcie jak tam przyjemnie…

Myślę, że z czystym sumieniem możemy polecić VA jako miejsce przyjazne dla rodzin z dziećmi. Nasi chłopcy czuli się tam swobodnie, spali spokojnie i Olek jeszcze długo po wyjeździe pytał kiedy wrócimy do tego „nowego domku”? 😉

va5

va14

va13

va1

va2

va11

va7

vienna1

va3

va8

va9

va10

va12

va4

va17

Może też Ci się spodoba?

7 komentarzy

  1. Jak nie znoszę dywanów to ten wpadł mi w oko. Fajne wnętrza, piękne zdjęcia. Podziwiam za robienie prania na wyjazdowym weekendzie 😉 My zawsze bierzemy walizy jak na miesiąc aby nie prać 🙂

    1. temperatura powietrza wynosiła jakieś 38 stopni, więc schło w mig 😀 Nie mogłam nie skorzystać 😉 Przy okazji odkryłam pięknie pachnący płyn, który teraz kupujemy u nas w niemieckim sklepie ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.