Wydma Orzechowska – zielony szlak przez raj!

Ahoj!

Pierwszy tydzień lipca spędziłam z chłopcami i moimi rodzicami w Ustce. A nad Bałtykiem, jak powszechnie wiadomo, prawdopodobieństwo, że na głowę narobi Ci mewa jest dużo większe niż słoneczna wakacyjna pogoda. Całe szczęście obyło się bez deszczu a i mewa nam nie podpadła 😉 Zachodni wiatr jednak smyrał nas po pęcinkach i zachęcał do ubrania jesiennego swetra zamiast bikini. Krótko mówiąc – dni nadających się do plażowania było niewiele. Wiele za to było energii roznoszącej dzieci. Macie podobny problem? Spieszę z pomocą 🙂

Za co polubiłam Ustkę?

  1. Za to, że jest totalnie rowerowa! Co za cudowność – ścieżki rowerowe tu i tam. Maluchy szczęśliwe w rowerowej przyczepce, Olek na swoim rowerze a i nawet Dziadkowie skusili się na przejażdżkę! Naprawdę za miasto przyjazne rowerzystom wielki soczysty PLUS! p.s. Nie zapomnijcie zabrać kasków. Jeśli nie jesteście miłośnikami rowerów weźcie chociaż hulajnogi dla dzieci – jest gdzie pośmigać:-)
  2. Za zieleń. Mimo iż Ustka nie jest typowym kurortem i między pięknymi uliczkami z bruku, budkami z lodami i stojakami z pluszowymi fokami piętrzą się bloki mieszkalne – jest zielono. Najbardziej urzekła mnie posadzona przy drodze lawenda <3
  3. Za Biedronkę i Lidla. Serio. W ciągu tygodnia na obiedzie w knajpie byliśmy 2 razy. Dostępność kuchni w naszym ośrodku i marketów pod ręką sprawiły, że z naszego apartamentu dobiegały zapachy naleśników czy spaghetti. Dzięki temu oszczędziliśmy kasę na grę na automatach haha, żarcik 😉
  4. Za deptak wzdłuż morza. Zatrzymaliśmy się w Przewłoce. Kto zna Ustkę ten wie, że Przewłoka to wieś praktycznie „przyklejona” do Ustki. Do samego centrum Ustki jest dość daleko, ale deptak wraz ze ścieżką rowerową umilił nam spacer do miasta. Fajnie.
  5. Za plażę w Orzechowie. Osada Orzechowo znajduje się 3km od Ustki i można tam śmignąć rowerami przez piękny gęsty las. Sama plaża może nie jest jakaś wyjątkowa, ale dojście do niej wzdłuż strugi Orzechówki jest piękne i wyjątkowe. Krajobrazowo petarda.
  6. Za Wydmę Orzechowską…

i o tym właśnie rezerwacie chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć 🙂 Droga przez raj, proszę państwa, przez raj!!! Leśna Ścieżka dydaktyczna znajduje się w lesie w okolicach miejscowości Orzechowo i Zapadłe 600m od linii brzegowej Bałtyku. Wszelkie źródła internetowe głoszą, że zielony szlak ma długość 2,8km ale moje endomondo zarejestrowało kilometr więcej – 3,8 km.

Co to w ogóle jest? Jest to malownicza ścieżka edukacyjna, na której znajduje się 11 tablic informacyjnych o roślinności i zjawiskach przyrody, które możecie spotkać na trasie. My osobiście najedliśmy się malin, jagód, spotkaliśmy kota, żuczka, widzieliśmy domek małej myszki, dmuchaliśmy dmuchawce, leżeliśmy na polanie, zbieraliśmy szyszki i znaleźliśmy kozaka. Trasa wiedzie wśród urozmaiconych krajobrazów nadmorskich i na każdym kroku zaskakuje swoją zielenią. #nofilter 😉

Czy można wybrać się rowerami? Czy można zabrać wózek? Nie polecam. Co prawda pierwsze 2km wiodą przez przyjemny las i łąki, ale częścią ścieżki jest również Wydma Orzechowska, którą można pokonać idąc przez drewniane kładki, schody drewniano – ziemne oraz mostek nad żlebem. Wisienką na torcie jest platforma widokowa ulokowana na wzniesieniu wydmy. Rowery oczywiście można pozostawić przed wejściem na samą wydmę, ale uniemożliwią one zrobienie pętli trasą wyznaczoną przez zielone punkty. Będziecie musieli po prostu wrócić, a szkoda. Trasa rozpoczyna się i kończy na leśnym parkingu, na którym śmiało możecie pozostawić auto, a na koniec urządzić piknik na drewnianych ławeczkach 🙂

Jeśli więc odwiedzicie Ustkę latem czy jesienią nie zapomnijcie o ścieżce dydaktycznej „Wydma Orzechowska”, naprawdę warto odwiedzić ten zaczarowany las.

Zobaczcie sami:)

 

Moim Rodzicom – DZIĘKUJĘ! Za ten wspaniały aktywny tydzień i zaangażowanie w opiekę nad dziećmi. Dawno nie spałam do 8:22!

Mojemu tacie za to, że mam jakieś zdjęcia z wakacji 🙂

Kocham Was!

Może też Ci się spodoba?

3 komentarze

  1. Jakie to piękne.Kurczę,cale życie mieszkam w Słupsku.W Ustce bywam bardzo często,a o tej trasie nie miałam pojęcia.Jak tam dotrzeć z miasta?

  2. Jeździłam do Ustki oraz Orzechowa od czwartego roku życia. Mieliśmy wakacyjny domek w Orzechowie. Więc znam te tereny doskonale. Plaża, dzika plaża…wyjątkowa. Dojście do niej – poezja. Potem miałam przerwę, i wróciłam po latach w ubiegłym roku, I w tym, w maju. Dodam że pogoda była fantastyczna, słońce i słońce, od rana do wieczora.
    A teren opisywany przez Panią jako Wydma Orzechowska, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych przedstawiał się dziko, niezagospodarowany. Ale równie piękny oczywiście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.