Do przedszkola sio! ;)

Wakacje się skończyły, żarty też – sio do szkoły potworki! ;)))

Olek poszedł do przedszkola, gdy miał prawie 2 i pół roku. Byłam wtedy w ciąży z Kajem, więc uznaliśmy to za dobry pomysł. Było kilka dni kryzysu, ale Olek trafił na wspaniałe panie i szybko się zaklimatyzował. Pamiętam, że wracał z obiadku niesiony przez panią (usypiał przy zupie:)). W sierpniu Kaj skończył 2 i pół roku, więc podjęliśmy podobną decyzję. Zapisaliśmy go do tego samego przedszkola, co starszego brata. Kajtek wciąż powtarzał, że idzie do dzieci i będzie się bawił. Sierpniowe godziny adaptacyjne mu się podobały, 1 września wrócił zadowolony, wczoraj był do 16, choć bez kilku łez się nie obyło (przy leżakowaniu).  A dzisiaj… kryzys. Płacz, histeria, boli brzuch!!! I co robi tata? Ulega i odwozi Kajtka do domu. W domu już oczywiście nic nie boli i „mama, ja cem bułkę”. Znacie to?

Continue Reading