Bawimy się! cz.1

Olek jest tego typu 3-latkiem, który prędko się napala na zabawę i szybko zniechęca (trochę ma to po mamie ;)). Większość zabawek i zajęć zajmuje go na 3 minuty. Wielkie przygotowania pola bitwy do malowania farbami trwają dłużej niż samo malowanie. Często jest tak, że Pierdzioch dojrzewa do pewnych zabawek. Nie macie wrażenia, że większość prezentów, które dostają Wasze dzieci np. na urodziny przydają się pół roku a nawet rok później? 😀 Np. garnuszek na klocuszek, rowerek czy „Zima na ulicy Czereśniowej”? 😉 U nas ta zasada bardzo często się sprawdza.

Czasami musimy stawać na głowie by zająć Olka na dłużej, ale jest coraz lepiej. Coraz częściej Olo zajmuje się sobą sam, ale pozycja na szczycie hitów ulega dynamicznym zmianom. Była już faza na farby, faza na puzzle, na play-doh czy na drewniany parking. Aktualnie zbliżamy się ku miłości do lego duplo (zapewne krótkotrwałej?;)). Otwieramy więc cykl testowania zabawek! Mam nadzieję, że z tego skorzystacie. Dzisiejsze testy zawdzięczamy sklepowi Enfant.pl – Meci, tak podziękuję Ci ;D

Dla Was od Enfant.pl mam 10% zniżki w sklepie internetowym 🙂 Wystarczy, że na koniec zakupów, przy podsumowaniu użyjecie kodu MOMMYDRAWS. Rabat ważny przez najbliższych 14 dni 🙂

No to zaczynamy!

Miłość do tatuaży. Faza, która wraca jak bumerang! Strzał w 10! Może wynika odrobinę z faktu, że Mama ma tatuaż, zapewne z miłości do zwierzaków. W tych tatuażach podoba mi się właśnie to, że to nie minionki ani też angry birdsy a mimo to Olo zachwycony. Minus to obrazki z pająkami. Nie skorzystaliśmy z nich, ponieważ bałam się, że przyśnią się Bąblowi w nocy. Nieco zbyt przerażający motyw. Na szczęście w opakowaniu są dwa arkusze i spory wybór męskich zwierzolów, zabawa co najmniej na 2 razy (a nawet na 20 razy). Technicznie bez zarzutu. Pomimo kąpieli w jeziorze i wieczornych kąpielach w wannie wytrzymały w dobrym stanie ponad 2 tygodnie!

Tatuaże Djeco znajdziecie TU. Są też tatuaże pirackie oraz dziewczęce:) Mi się podobają TE <3 

enfant1 enfant2 enfant3 enfant4 enfant5 enfant6

Kolejną zabawką jest Teatrzyk Trzy Świnki. Usiłowałam Olka wcześniej zapoznać z bajką o Trzech Świnkach, które budowały swoje domki zdmuchiwane przez wilka, ale był średnio zainteresowany. Już przy drugiej stronie śmiał się „ale świnia, ale świnia!” Także ten 😉 Pozwoliłam mu więc ‚napisać’ swoją historię. Tak więc uwaga „Byli sobie tsej blacia: świnia Stasiu, świnia Zenet i świnia Józet. Mieskali na tej scenie Mamusiu, wies?  Psysedł do nich wilk: Wrrrrrr! Grrrrrr! – Nie bójcie się! Jestem waszą siostlą! Zjem Was na kolacnie!” itd itd… 🙂

Zabawa nie powiem wciągająca, genialna na wyobraźnię dziecka. Nie sądziłam nawet, że ten mały człowiek potrafi tworzyć takie historie. Niestety zabawę w pojedynkę ogarnął tylko na 5 minut, musiałam dołączyć, ale nie ma co się dziwić – w końcu są tam czterej bohaterowie 🙂 No i przyznaję, że zabawa była boska i zapewne jeszcze będzie, ale wilk potrzebuje operacji (czyt. kleju), bo poza aktorstwem okazało się, że jest też samolotem. No cóż – zabawki są z kartonu, a Olek jest psują. Mimo to – polecam! Grafika bardzo przyjemna a papier i drewno zawsze spoko.

Teatrzyk od firmy Londji znajdziecie TUTAJ. Jest też „Czerwony Kapturek” <3

enfant8 enfant9 enfant10 enfant11 enfant12 enfant13 enfant14 enfant15 enfant16

Jeszcze raz dziękuję Enfant.pl 🙂  Dajcie znać jak podoba Wam się nowy cykl na blogu i prezentowane zabawki 🙂

Mamy jeszcze takie papierowe cuda, ale trzymam je do nowego pokoiku chłopców <3 🙂

enfant18

Może też Ci się spodoba?

4 komentarze

  1. Kocham kartonowe zabawki . My niedługo przepadniemy w morzu kartonów – jeden robi za dom, inny za garaż a kolejne czekaja w kolejce na pomysły – pewnie zrobimy z nich teatrzyk. Fajny cykl, bedę śledzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.