Świątecznej kartki nie będzie.

Taki to będzie wpis o wszystkim i niczym. O tym jak zdesperowana Matka szuka rozrywek dla swojego rozgoryczonego synka. Nie znoszę chorować, ale gdy moje dziecko choruje to już jestem zupełnie rozbita. 3dniowa kuracja antybiotykiem pomogła trochę, ale nie wyleczyła Olka do końca tak więc jutro znów idziemy na kontrolę. Poza gilami do kolan chłopak ma całkiem dobry nastrój, więc co tu robić poza przyklejaniem nosa do okna?

Żadna książka nie jest w stanie zająć Olka na dłużej niż 10 minut, klocki – 15 minut, kolejka – 5 minut, taniec przed tv – 1 minuta, a bajki go nie wciągają… Co zrobić z resztą dnia? Zaspana Mamusia zrobiła sobie kawę i ulokowała się na kanapie, ale ktoś ciągnął ją za rękę mówiąc „mama oć!”. Poszłam. Zaprowadził mnie do swojego pokoju, stanął na środku dywanu a jego mina zdawała się mówić „No mamo! Dalej! Zabawiaj mnie!!” więc pudło z zabawkami poszło w ruch i była to frajda na 10 minut.

Taki dzień. Lewa noga wstała pierwsza. Czasami Go nie ma, cichutko układa klocki, broi coś w kącie, wysypie zabawki i zatraca się, ale dziś moje szanowne dziecko zapragnęło spędzić cały dzień w stylu „mamooo, nudzi mi się”. Zaryzykowałam, miałam tylko akryle, no ale co tam;) Mieliśmy namalować kartkę w ramach „Świątecznej kartki blogera”, ale Olo nie skumał, że te kropki malowane paluszkiem to choinkowe bombki i postanowił zamalować 60% kartki czerwoną farbą. Też dobrze;) Później kartka została zalana wodą i zgnieciona stopą! Kartki więc (póki co) nie będzie – mimo wielkich starań;) Ale…! Nauczyłam moje dziecko, że mieć brudne rączki to NIC ZŁEGO, bo ojezusiebrodaty nie mam pojęcia w kogo on się wdał z tą wrażliwością na brudne łapki! 😉

Frajda na całego, podłoga też na całego i kanapa trochę też;)

Wybaczcie, miałam ograniczyć ilość zdjęć do minimum, ale nie umiem z żadnego zrezygnować 😉 A zaczęło się całkiem spokojnie.

malu5

malu6

malu7

malu8

malu9

malu10

malu11

malu12

malu13

malu14

malu15

malu16

malu17

malu18

malu19

malu20

malu-malu

malu1

malu2

malu3

malu4

 

renifer plakat

Może też Ci się spodoba?

Brak komentarzy

  1. Ale czad!!
    Też to znam- chciałabym znaleźć złoty środek, by zająć moje dziecko dłużej niż na 10 minut- ale Tobie to się chyba udało!
    Super pomysł 🙂
    Zdrówka życzymy!

  2. Nie ograniczaj zdjęć, pięknem trzeba się dzielić.
    Dzieci mają swoje fanaberie. Z Amelką przygotowywałam kartkę na Dzień Babci i Dziadka. Pokolorowałam jej dłoń zieloną farbą, myśląc że będziemy mieć ubaw po pachy, a ona wlepiła w łapkę przerażony wzrok. Szybko strzeliłyśmy pieczątkę i pobiegłyśmy do łazienki zanim polały się strumienie łez. Miała dopiero roczek i była tak zszokowana nienaturalnym kolorem swojej skóry, że żadne tłumaczenia na nic by się zdały.
    Ale teraz możemy już chyba działać w tym temacie. Dzięki za pomysł, bo też czasem borykamy się z nudą.

    Zdrówka życzę nadal 🙂
    i współczuję antybiotyków.

  3. hahahaha! Świetne zdjęcia! 😉 ja tam się cieszę, ze się nie ograniczałaś! 🙂 Uwielbiam wasze zdjęcia. Takie wesołe. Każde.

    A ja wciąż rozmyślam co tu za kartkę wytrzasnąć do tej akcji 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.