Mama kontra Mama

Długo nosiłam się z zamiarem napisania tego postu. Do tej pory nie sięgałam po takie tematy, bo na naszym blogu królują wątki lekkie i przyjemne – ciuchy, wnętrza i nasze życie codziennie, ale po tym jak dostałam mejla z zaproszeniem do programu „Mama kontra Mama” postanowiłam jednak naskrobać conieco.

Gdy dostałam mejla z propozycją wzięcia udziału, mimo iż domyśliłam się, że TVN rozesłał ich setki poczułam się zauważona, doceniona… sama nie wiem jaka 😉 A później zaczęłam się wczytywać w list, rozmyślać, rozkminiać i doszłam do wniosku, że ten mejl mnie nie tyle cieszy co irytuje. Pewnie po tym poście takich propozycji już nigdy nie będzie, ale zaryzykuję 😉

 

„Szukamy nieprzeciętnych mam, które mają swój pomysł na wychowanie dziecka, jasne poglądy których potrafią bronić. Kochają być mamami, ale nie boją się mówić co to naprawdę dla nich znaczy. Szukamy kobiet, które chcą pochwalić się swoim sposobem na macierzyństwo.

Do każdego odcinka zapraszamy 4 mamy i z każdą z nich spędzamy jeden dzień, aby zobaczyć w jaki sposób radzi sobie z domem i z wychowaniem. Nie narzucamy sytuacji, nie reżyserujemy rzeczywistości – chcemy poznać jakie jesteście naprawdę!

Chcemy zobaczyć jak spędzacie czas ze swoimi dziećmi, co jest dla Was ważne w wychowaniu, na co zwracanie największą uwagę, jakie wartości przekazujecie dzieciom, jak nimi kierujecie, a co jest dla was niedopuszczalne.

Do wygrania luksusowa wycieczka zagraniczna dla rodziny zwycięskiej mamy, a pozostałe uczestniczki otrzymują nagrody pocieszenia.”

 

Dlaczego wśród Mam musi być ta „najlepsza”, która wygra? Dlaczego między Mamami musi być ciągła rywalizacja? To już nawet nie chodzi o ten program, bo może źle go rozumiem, może oceniłam „książkę po okładcę”? Ale jak pisałam wyżej propozycja TVN-u dolała tylko oliwy do ognia, który od dawna pali się, gdy czytam niektóre blogi.

Każda z nas ma prawo wychowywać dzieci wg siebie. Dlaczego niektóre kobiety nie potrafią tego zrozumieć? (Oczywiście mówię o normalnych sytuacjach, nie takich, w których dziecku grozi niebezpieczeństwo czy dzieje mu się krzywda). Nishka napisała, że nie maluje dziecku paznokci, bo uważa, że nie wypada, że jest to szkodliwe i w jej mniemaniu nietaktowne. ONA TAK UWAŻA, nikomu tego nie narzuca, nikogo nie ocenia. To jest Jej zdanie, Jej sprawa. Ale w blogosferze musiała wybuchnąć afera, bo inne mamy „nie rozumieją”, „to głupie”, „beznadziejne podejście”… bez komentarza. Ja osobiście nie widze nic złego w malowaniu paznokci dziewczynkom, ale nie zamierzam nikogo przekonywać do mojego podejścia. Nie musicie rozumieć, macie swoje dzieci – decydujcie o nich jak Wam się tylko podoba.

Dlaczego nie mogę wyrazić swojego zdania? Jakiś czas temu na fp pewnego bloga napisałam komentarz, że mam inne zdanie na ten temat. Z kulturą, po prostu. Mój komentarz został skasowany. Kilka dni później w kolejnym komentarzu spytałam dlaczego komentarze na tym fp przechodza selekcję? Mój komentarz został natychmiast skasowany a ja dostałam… bana. Niektórym zupełnie brakuje dystansu. Rządni lukru, rządni samych pochwał kasują odmienne zdanie. Przesada. Ze skrajności w skrajność…

Wracając do meritum nie podoba mi się konwencja tego programu. Może również dlatego, że ja nie mam parcia na szkło. Boję się, że telewizja zmontuje nasz cały kolorowy dzień w 20 minut stawiając mnie w roli „nadopiekuńczej” albo „wyrodnej” albo jeszcze jakiejś innej – tak żeby z tych 4 Mam jednego odcinka każda wydała się zupełnym przeciwieństwem tych pozostałych. Noł fenks.

Trochę mnie przeraża pomysł tego kanału na SHOW. Ale obserwując niektóre blogi wcale się nie dziwię, że ktoś uznał to za chwytliwy pomysł. Do tej pory nie rozmiem całego szumu wokół karmienia MM vs. Karmienia piersią. Karm sobie jak chcesz i jak długo chcesz. Twoje Dziecko, Twoje Decyzje. Kupuj butelkę jaka Ci się podoba, ubieraj w markowe drogie ciuchy, stawiaj na swoim podwórku plac zabaw – jeśli tylko masz na to ochotę. A wścibskim Mamom, hejterom i zazdrośnikom radzę odejść od komputera i zamiast pisać bzdury pobawić się ze swoim dzieckiem w ciuciu babkę 🙂

Nie potępiam również Mam, które w programie wezmą udział! Wręcz przeciwnie, jeśli pojawi się tam znajoma twarz, będę jej kibicowąć! 😀

 

To kto idzie do programu? 😉

 

 

Bez-nazwy-1

Może też Ci się spodoba?

90 komentarzy

  1. Ten program nie ma nic wspolnego z byciem mama, tylko z rywalizacją i wytykaniem sobie bledow,? Jeszcze zeby to bledami bylo!??? Bo jak dla mnie te opinie sa krzywdzace!!! Oby trafily tam twarde mamy, ktorych te opinie nie obchodzą! PROGRAM NA MAXA GLUPI !!! Fajne mamy, a tak glupie opinie o nich!

  2. A ja się sama zgłosiłam i już dostałam odpowiedz 🙂 W ankiecie jaką dostałam były same życiowe pytania tyczace wychowania dziecka i raczej nie sądzę żeby program miał na celu zbesztać matki z błotem… wiec sie dostałam …

  3. Szczęka mi opadła o przeczytaniu o samym pomyśle o tym programie. Na blogach niestety wciąż trwa ostra rywalizacja więc myślę, że i tam się chętne znajdą i wyreżyserują wspaniały dzień przed kamerami, tak samo jak niektóre mamy bajkowo opisują codzienne macierzyństwo. Ale życzę wszystkim powodzenia, z ciekawości to obejrzę 😀

  4. Zgadzam się w 10000000000000000000000000000000000000000000 % . Takie same odczucia mam .
    Ja się nie wybieram, ale jestem ciekawa kogo tam poniesie ;P

  5. Dobrze to ujęłaś. Podpisuje się pod tym obiema łapkami. Wyznaje zasadę: Mój dom, moje dziecko, jak Ci się nie podoba to nos w sos !
    A ten wyścig szczurów niech sobie trwa, oby jak najdalej stąd.

  6. I ja również odmówiłam natychmiast i z przerażeniem pomyślałam o tych mamach, które jednak się zgodzą. Myślę, że ten program będzie jak każdy inny tego typu, bo jest jednak element rywalizacji, jest walka jakkolwiek by te mamy się nie wspierały i dobrze sobie radziły nawzajem.

  7. I ja się zgadzam całkowicie z tym co napisałaś, Z daleka jestem od szeroko pojętych afer . Ale wiesz jak tak czytam te komentarze to ja chyba jedna nie dostałam maila od tvn, hahaha na masakra 😀 Całe szczęście ! Moja reakcja była by pewnie taka sma jak Twoja 🙂
    Buziaki :*

  8. Zgadzam sie z Tobą ze kazdy ma prawo wyboru i jak chce niech idzie jak nie chce to nie. Pisalam juz dzisiaj na innym blogu ze podziwiam jak sie ktos zdecyduje i na pewn bede to ogladac z czystej ciekawosci ale bałabym sie isc do tekigo programu wlasnie ze wzgledu na to iz zmontuja to po swojemu i z jednego slowa potrawia zrobic taka afere ze, podziekuje. Co prawda nie dostalam zaproszenia do takowego programu ale nie jestem chyba az talk medialna i jednak na blogu pokazuje to co chce pokazac i z czym sie dzielic a tam nie wiadomo co nas czeka. A o tym slynnym blogu co to usuwa komenty slyszałam……. ale ciiiiiii

    buziaki dla Was

    1. No wiesz żeby było zainteresowanie muszą być 4 różne mamy – jedna nadopiekuńcza, druga zbyt wyluzowana, jedna wyrodna a trzecia jeszcze inna, tak więc nigdy nie wiadomo, w który profil Cię wmontują 😉

  9. Też dostałam tę propozycję. Pierwsze co to pomyślałam że po 1 nie chcę być oceniana a po 2 nie chcę oceniać innych. Nie pozjadałam wszystkich rozumów. Po 3 wpuścić kamerę do domu dla wycieczki? Yyy nie. Mimo że za granicami kraju nie byłam ;))) Wkurza mnie ta ciągła rywalizacja i opluwanie jeden drugiego.

  10. tak jak napisałaś, tvn pewnie zmontuje po swojemu, wszystko będzie przekłamane. Taka jest telewizja. nie ma sensacji, nie ma widzów. może i zamysł programu nie jest zły, ale czy nie lepiej byłoby to zrobić na zasadzie reportażu o mamach i np. ich pasjach i ich sposobach na wychowanie dzieci pokazywaniu im swoich zamiłowań. Po co od razu konkurs. żeby później jakieś matce wytykać, że nie zrobiła czegoś tam, czy wychowuje inaczej niż polski standard (jakikolwiek on jest) i inna matka jest lepsza, bo ma np. większe możliwości finansowe…
    chyba nie w tym kierunku ma iść rodzicielstwo, to nie ma być wyścig szczurów.

    1. Nie chciałam oceniać programu zanim go zobaczę, ale niestety tak to wszystko na 1 rzut oka wygląda. Znajdą się mamy ryzykantki i mam nadzieję, że nie pożałują swojej decyzji 🙂

  11. A najbardziej przykre jest to, że później w TV nie ma tych „normalnych” mam 🙁 Tylko same skrajności, bo to cieszy publikę, no i jest temat do przeżywania – w końcu lepiej obrabiać komuś tyłek niż przez 5 minut zastanowić się nad własnym życiem…
    Brawo dla tych, które mają (i tych którzy mają, bo tatusiowe ostatnio też zaczynają brać się poważnie za wychowywanie i blogowanie 🙂 ) w głowie trochę oleju, a nie tylko telewizyjną papkę 😉
    No i cieszę się, że potrafisz szczerze poruszyć taki „niepopularny” temat! 🙂

  12. Słusznie prawisz w kwestii współzawodnictwa między mamami. Ktoś o tym ostatnio pisał, tylko nie pamiętam kto… (czytałam ostatnio hurtem blogi z zaległościami jeszcze od świąt wielkanocnych ;-)) Było właśnie o tym, że matki w obronie swoich sądów i filozofii wychowania dzieci zamieniają się plujące jadem bestie z zębami na wierzchu. Dziwne to trochę. Z jednej strony może to takie wyniesione z korporacji twarde podejście do promowania i obrony swojej osoby. Z drugiej – nie każdy pracował w korpo, a poza tym jakoś mi się kojarzy, że kobieta stając się matką łagodnieje, twarz jej się rozjaśnia, zaś nad głową pojawia aureola 😉

    Co do samego programu – faktycznie, w efekcie wszystko może być zmontowane i zmanipulowane. No, może to za mocne słowo, ale raczej trudno przestawić „prawdziwy” dzień każdej z nas w krótkim klipie. I brawo za brak parcia na szkło. Ja już widzę, które mamy w tym programie zobaczymy 😉

  13. też już pisałam o podobnym zjawisku, kompletnie dla mnie niezrozumiałe, ale to już w czasie ciąży niektórym się zaczyna. 😉
    Dlatego też coraz mniej mnie w tym środowisku, mam trojkę dzieci zabawa z każdym zajmuje sporo czasu 😛

  14. Ja akurat mam to do siebie, że rzadko udzielam się w komentarzach, a już tym bardziej kiedy mam odmienne zdanie, bo tak jak to opisałaś – zaraz rodzą się spory lub jak to się teraz popularnie określa – ‚afery’. Poza tym nie da się nie zauważyć ‚kółek wzajemnej adoracji’, a wiadomo, ze jak już wejdziesz między wrony to… 🙂

    Pozdrawiam Was serdecznie 🙂

  15. Podoba mi sie Twoje podejście. Ja myslę tak samo, po co te aferki, te hejty skoro może być miło i przyjemnie. Ciekawa jestem, jak ostatecznie wyjdzie ten program. Obawiam się tylko, że TVN będzie chciał zrobić szum…a aby zrobić szum wokół programu telewizyjnego musi być afera na całego…Sciśkamy:)

    1. No i oglądalność też pewnie będzie niezła 😉 Ja pewnie też będę oglądać 😀 Pewnie znajdą się Mamy, którym podoba się konwencja programu, albo zgodzą się wystąpić za kasę 🙂

  16. Tak baj de łej, bo myślałam, że o tym będzie ten wpis. Matki są czasem okropne. Podróżując autobusem często mam okazję zauważyć jak niby zaprzyjaźnione mamy wbijają sobie szpile i nakręcają się i niestety również swoje dzieci na rywalizację. Każda koniecznie chce pokazać że jej dziecko jest lepsze, a co za tym idzie ona jest lepszą matką. Jak się tego słucha to aż dreszcze przechodzą.

    1. A co do Nishki. Wiem, że masz inne zdanie 😉 Czytałam Twój post i całkowicie się z nim zgadzam. W 101%. Wiem, że w tym wpisie ujęłam stanowisko Nishki dużo delikatniej niż ujęła to ona. Wiem, że były tam ostre teksty, ale szanuję jej zdanie. Jest Mamą i ma prawo decydowac o swojej córce sama – o ile decyduje jedynie o niej a nie o córkach innych mam.

  17. No ładnie, chyba mi się dostało po dupie 😉 Co do Nishki to mam inne zdanie, ale to temat na inną dyskusję, zostawmy to.
    Dominika z jednym zgodzić się nie mogę, między mamami jest rywalizacja czy chcesz czy nie, cały czas. To nie jest idylla cały czas sie porównujemy w przedszkolu, szkole na podwórku, podświadomie. Formuła programu durna i na pewno zmontują beznadziejnie robiąc z nas idiotki, przewrażliwione albo jakieś inne, ale sam sens ma uzasadnienie. Agata z JJ&the bear porównała to do walk w kisielu, coś w tym jest, TVN zadba o dobre show, ma się sprzedać i basta po trupach. Ja jednak zastanawiałam się nad tym trochę w innym kontekście, bardziej rozwojowym, poznawczym, zobaczyć spojrzenie na wychowanie innych mam etc. sama rywalizacja jest do kitu.

    1. Żeby było jasne – nie krytykuję mam, które zdecydują się na udział programie 🙂 Ja akurat nie mam parcia na szkło. Nie jestem również odporna na ewentualną krytykę po programie. Nie ukrywam tego. Do odważnych Świat należy. Jeśli weźmiesz udział będę Ci kibicować 🙂

    2. A co do tej rywalizacji – ok. Była, jest i będzie. Przeraża mnie jedynie kultura (a raczej jej brak) w wypowiedzi. Niektóre mamy po prostu nie akceptują tego, że inne robią coś zupełnie inaczej i wtedy lecą fale hejtów, wyzwisk i to mnie razi.

  18. Zgadzam się z postem, macierzyństwo to nie wyścigi. Są różne metody wychowywania dzieci, ale uważam, że ta różnorodności ma swoje plusy, nie jesteśmy przecież wszyscy tacy sami, główna zasada to taka żeby nie krzywdzić. Pozdrawiam i uściski dla wszystkich mam za odwagę i kulturalną dyskusję nad tamatem, aldona

    1. Dziękuję! No i całe szczęście, że każda z nas ma inne metody ale też inny gust 😀 w przeciwnym razie wszystkie dzieci chodziłyby w koszulkach z Hello Kitty ;)))

  19. Pięknie!

    Akcje typu blogerka vs blogerka w świetle afery, którą przytoczyłaś są żenujące.

    Brak otwartości na dyskusję odstrasza płycizną.

    Program pięknie opisany: rzeczywistość nie wyreżyserowana. Ale żeby pokazać ją taką jaka faktycznie jest trzeba by było transmitować dzień każdej rodziny w całości, a nie streścić w 1,5 godziny życie czterech mam. Fakt, zero reżyserii, za to manipulacja pełną gębą. Przecież teraz, żeby przyciągnąć publikę obowiązkowym jest szokowanie. Nie sądzę, żeby wpuścili na antenę sceny, kiedy mama czyta dziecku bajki na dobranoc, śpiewa kołysanki czy zbiera kwiatki na łące. Oczywistym jest, że im więcej krzyku, tym lepiej. Najlepiej jeszcze, żeby matka dała się wyprowadzić z równowagi. Nie rozumiem matek, które za byle nagrodę godzą się na takie zagrania. To samo co z tym dziwacznym programem, w którym kobiety rodzą przed kamerami gdzieś tam w dżunglach.

    Mój blog natomiast jest o mnie, o żywieniu, o drodze przez chorobę oraz o naszej kuchennej codzienności. Piszę, bo lubię, ale również po to, aby pomóc innym mamom, które nie wiedzą za bardzo jak ugryźć temat skazy białkowej, rozszerzania diety, higieny i całej reszty podobnych spraw. Ale w tym wszystkim też staram się zachowywać umiar. Chociaż przyznam, że kiedy ktoś wypisuje bzdury, że aż mi szkoda dziecka to zdarza mi się wtrącić w czyjeś wychowanie. No czasami trzeba, kiedy ktoś faszeruje kilkumiesięczne niemowlę paskudztwami …

    1. Grunt to widzieć różnice pomiędzy zwykłą poradą a narzucaniem czegoś i mówieniem „robisz to źle”. Każda z nas ma prawo wyboru ale też dostępu do wiedzy i fajnie, że jest taki blog jak Twój, który to umożliwia 🙂

  20. Super to napisałaś 😀 Uwielbiam Cie za to jaka jesteś :* nie szukasz sensacji tak jak „niektóre” jesteś cudowną i przede wszystkim MĄDRĄ mamą i fajną zwykłą dziewczyną 😉 Domyślam się o jakim blogu pisałaś 😉 i wkurza mnie tam to że każdy post jest pisany tak żeby wywołać jakąś sensacje :/ żenada!!! A mamuśka z tego bloga zadaje się tylko z z tymi „mamami z wyższych sfer „

    1. Wbrew pozorom cenię sobie Mamy, które potrafią napisac na każdy temat dosadny i inteligentny post z ciętą ripostą. Podziwiam za twardy tyłek i olewanie hejterów. Ja jestem cienki bolek, nie zniosłabym opinii na mój temat po ewentualnym udziale w programie. Wolę sobie tu skrobac ciuchutko i malutko i mieć grono takich fantastycznych blogerek jak Ty! :)*

  21. W końcu mądra Mama !!!!! dzięki, myślałam ze tylko ja jestem „dziwna” i tylko moje komenatarze są usuwane z innych popularnych blogów( np na blogu MM dawno nic nie mogę napisać,ostatnio zauważyłam tam same pozytywne i miłe komentarze od tych samych osób,czy na tym polega prowadzenie bloga???
    Pisałam właśnie o tym,że nie lubię takich sieciowych afer,każdy ma prawo do swoich opini….itd.
    Bardzo lubię Twój blog,piszesz kiedy masz ochotę i czas,robisz piękne zdjęcia….nie robisz na siłe najmodniejszych stylóweczek,pokazujesz swoje życie takim jakie jest.
    Jak widać to działa….masz swoje grono czytelników i domyślam się,że jesteś szczęśliwa z dala od wszystkich afer-pozdrawiam:))))))

    1. Oczywiście, że jest mi z tym dobrze 🙂 Przede wszystkim skupiam się na Olku i jego potrzebach, więc nawet nie mam tyle czasu by zagłębiac się we wszystkie problemy świata 😉

      Co do usuwania komentarzy to ja rozumiem, że jest selekcja, bo ktoś obraża, albo używa niecenzuralnych słów, ale za odmienne zdanie? Śmieszność.

      :)*

  22. Świetny post kochana!!!!
    Hi5! Tez sie wreszcie zdystansowalam. Po co mi aferki? Po co nadmuchiwane problemy. Wole lekkie i przyjemne aspekty blogowania. Chce tu odpocząć, a nie topić siebie i inne matki w szklance wody!

    Buziaki!

  23. I u mnie od dłuższego czasu bardzo podobne emocje się kręcą. Nie czuję potrzeby rywalizacji w czymś, w czym każda ma prawo być inna, ma prawo robić wg własnego sumienia, ale z głową. Wkurza mnie te ciągłe narzucanie dobrych postaw, selekcji na lepszych gorszych. Fabuła programu dla mnie żenada. Ciekawa jestem czy ktoś się zgodzi na tą rywalizację. Rywalizoać to ja mogę z drugą debiutującą w dzierganiu której szybciej wyjdzie szalik 😉 Bardzo dobry tekst. Zupełnie nie żałuję, że odmówiłam udziału w w/w.

  24. Wiesz kasowanie wpisów jest dość notoryczne. Juz raz boleśnie przekonalam się o tym wyrażając swoje zdanie na pewnym b.znanym blogu parentingowym,również kulturalnie,po prostu mialam inny pogląd na daną sprawę,zostala na mnie naslana seria fanek,a później komentarz zostal usunięty. Wkurza mnie,ze albo jestes z nami,albo przeciwko nam. Nie doceniamy tego,ze jesteśmy różni,a to piekna sprawa,bo gdybysmy wszyscy byli tacy sami,to świat bylby nudny.

      1. Podejrzewam,że na tym samym, ale mniejsza o to. O ile zgadzam się z Małe Dranie,że rywalizacja między matkami była,jest i będzie o tyle nie jestemj za nakręcaniem tego dziwnego, niezrozumiałego dla mnie zjawiska. Wychowuj swoje dziecko jak Ci się podoba i nic nikomu do tego, dopóki nie robisz mu krzywdy, bądź nie wychowujesz go na psychopatę, tudzież polityka (żart!!).

  25. Fajnie ze ujawnilas ten list. 20 minut? Zmontuja to pewnie w 3 minuty..a nagroda.. cos niedorzecznego I niby jakimi kryteriami beda oceniac te matki ze tej sie nalezy a tej nie? Pfff niech sie schowaja.
    I tak nie mam tvn u wiec dzieki bogu ominie mnie ta cala farsa:/ ale dziekuje ze o tym napisalas, bo naprawde dzieje sie niezla wojna miedzy tymi „najlepszymi” matkami…

  26. Ja tam staram się trzymać z dala takich aferek, ale Twoje podejście jest bardzo zbliżone do mojego. Nie mam nic przeciwko karmieniu piersią/karmieniu mm, spaniu z dzieckiem/nie spaniu z dzieckiem, pieluszkom wielorazowym/pampersom, pokazywaniu wizerunku dziecka w internecie/ukrywaniu go, strojeniu dzieci/nie przykuwaniu tej kwestii uwagi (o czym pisałam właśnie dzisiaj na wronku). Tzn. mam swoje stanowisko w tych sprawach, ale nic mi do tego, jak postępuje inna mama.

    1. Afkors! Ja również nie twierdzę, że każde podejście bez wyjątku jest mi zupełnie obojętne. Są sytuacje kiedy pukam się w czoło, ale pukam się w swoje, bo nic mi do tego. Problem polega na tym, że często robimy coś inaczej, co jest ocenianie przez inne mamy jako „robisz to źle”.

      1. Kochana nie jesteśmy 😛 Mieszkamy w pod warszawskich Ząbkach ale bywamy w Gda (na chełmie i oruni), bo mam tam mnóstwo rodziny… Zawsze jeździliśmy do Gda na Jarmarki Dominikańskie ale w tym roku z 2 dzieciaków ciut mnie to przeraża…

    1. Niestety to prawda, ale to jest wg mnie spowodowane właśnie tym, że się od nas tego wymaga. Bycia perfekcyjną we wszystkim mamą. Zresztą , opisałam to w mega długaśnym commencie u Mommy draws na fejsie 😛

  27. Brawo, polać tej Pani za ten post 🙂
    Nic nie irytyuje mnie jak ludzie, którzy wtrącają się w nie swoje sprawy. Albo tacy, którzy muszą mieć zdanie na każdy temat i wszędzie muszą je wtrącić, nawet nieproszeni.
    Ja nikomu nie tłumaczę jak żyć i chcę tego samego dla siebie. AMEN 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.