Niezastąpiony!

Ostatnie dni zupełnie mi umknęły, w kalendarzu wielka dziura a ja chodzę wiecznie senna i zmęczona. Śmierć osoby bliskiej mojemu sercu zupełnie wybiła mnie z rytmu… Nie chciałam żeby Olek patrzył na smutną i rozbitą Mamę, więc kilka dni spędził u Babci. Po kilku dniach w pustym, smutnym domu uświadomiłam sobie, że bez Niego nie dam rady się ogarnąć. W normalnych okolicznościach „pozbycie się” dziecka byłoby dla mnie zbawienne, ale ja zamiast spędzić ten czas na pracy i nadrabianiu zaległości snułam się jak cień po kątach zajadając smutki ptasim mleczkiem.

Pamiętam jak po porodzie wróciliśmy z Olkiem do domu, a właściwie ja wróciłam a On się wprowadził. Jego zapach zaczął wypełniać kąty naszego mieszkania, pojawiły się zabawki, mebelki, książeczki i kolorowe malunki na ścianach. Zastanawialiśmy się wtedy z mężem jak my żyliśmy bez Niego do tej pory. Zresztą chcieliśmy żeby pojawił się dużo wcześniej, ale natura zadecydowała inaczej… ale to już zostawiam, bo nie pozostaje mi nic innego jak pogodzić się z moim „spóźnionym” macierzyństwem 😉 Ważne, że JEST, że staram się skończyć ten wpis od rana, ale nie mogę, bo wdrapuje się na moją nogę, bo ciągnie mnie za rękę do swojego pokoju, bo chce a to „pić”, a to „mniam”, a to „mama fu!” i robimy przegląd;)  Wypełnia całą moją przestrzeń, każdą minutę i produkuje mnóstwo odgłosów :))) Nazywam Go moim Największym Szczęściem i chociaż pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy – moim Najwspanialszym Odganiaczem Smuteczków!

Synku! Dziękuję <3

Wrzucam kilka zdjęć tyciego Olka, te pierwsze robione telefonem, ale i tak są najpiękniejsze!

Pierwsze foto po wyjściu z inkubatora <3

babcie2

Pierwsze zdjęcie z babciami 🙂 Już w domku

babcie1

Takim byłem gigantem! Jak butelka wody mineralnej! ;D

babcie3

1 sesja zdjęciowa by Mama 😉

babcie4

Mój tyciolinek <3

babcie5

Zezik 😀 😀

babcie6

Może też Ci się spodoba?

39 komentarzy

  1. To już nawet nie jest zabawne, że dopiero teraz mam czas zajrzeć do Was na bloga :* Piękny wpis :* Pamiętam, jak przeżywałam każde nowe zdjęcie, jakie mogłam zobaczyć 🙂

  2. Cudny! A właśnie dzisiaj przeglądałam pierwsze fotki mojego Niezastąpionego… Też wcześniaczka. Ile Olek dokładnie sobie liczy? Mieszko w maju będzie obchodził 3 urodziny, pozdrawiamy ciepło!

  3. Bo dzieci są naszymi największymi skarbami.
    Zapytałam kiedyś męża, czy gdyby mógł, to sprawiłby, żeby nam się wcześniej udało. Powiedział, że nie, bo nie ma pewności, że Filip byłby tym Filipem, a on innego nie chce. I ja się z nim zgadzam.

  4. Dokładnie nasze małe skarby najlepiej działają na wszelkie smutki, a ich mokre buziaki leczą każdą ranę. Mam nadzieję, że wszystko się u Ciebie ułoży i Olek pomoże z całych sił oderwać Cię od ptasiego mleczka. Ściskam mocno i przesyłam mnóstwo energii na lepsze jutro.

  5. Jaki on malusieńki i kruchy był (rozpływam się ostatnio na widok małych dzieci bardziej niż bardzo).
    A że są lekarstwem na smuteczki, przekonałam się ostatnio. I to lek bez recepty ! 😉
    Pozdrawiam

  6. Ciepły policzek i te mokre całusy, takie pełne miłości i te pierwsze „kokam” (kocham). Oj zgadzam się, dzieci to idealne Odganiacze Smutków. A synek tyciuteńki, ale jaki cudny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.