Prawo Brzucha

Jak wiecie starania o Olka zajęły nam 2 lata. Nic więc dziwnego, że gdy zaszłam w ciążę jak szalona wypatrywałam brzuszkowych krągłości. Dosyć długo musiałam czekać na wizualne objawy ciąży, tym bardziej, że początki były dość ciężkie – mdłości i wymioty odjęły mi parę kilogramów. Gdy w Święta Bożego Narodzenia założyłam kopertową sukienkę byłam dumna jak paw, że widać brzuszek!! Święta zyskały na magii, czułam się bardzo wyjątkowo i pięknie… do czasu. Do czasu, gdy ktoś zwrócił się do mnie per „GRUBASIE”. Nie miało być to prawdopodobnie złośliwe, ale pomyślałam, że może faktycznie nie wyglądam zbyt ładnie, że z tym brzuchem straciłam sylwetkę, że wieloryb, że hipopotam, że słoń. Na szczęście mąż potrafił mnie dowartościować wtedy na tyle, że wróciłam do pozytywnych myśli i nadal cieszyłam się tym, że brzuszko rośnie. 

Wstyd?

Zauważyłam, że niektóre kobiety w ciąży wstydzą się rosnącego brzucha. To jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe zjawisko. Czy tylko dla mnie ciąża jest powodem do dumy, a kobiety w ciąży wydają się seksowne, sensualne i delikatne? Wzmożona uwaga i zainteresowanie moim samopoczuciem przez męża niebywale buduje moje poczucie wartości. Nie liczę centymetrów, kilogramów, ale liczę tygodnie 🙂 To źle?

W tej ciąży brzuszek pojawił się dużo szybciej 🙂 Ostatnio usłyszałam „ojej, już długo ciąży nie ukryjesz”. Odpowiedziałam zupełnie poważnie „no trudno, najwyżej wyprowadzimy się z miasta na kilka miesięcy…”. Po co miałabym ukrywać swoją ciążę? Jestem szczęśliwą żoną, mamą, mamy plany, marzenia i nie wstydzimy się ich. 

Prosto w serce.

Naprawdę nie lubię głupich tekstów. Nie lubię zwrotów typu „ale masz już bebzon!”, nawet jeśli to forma żartu. Wracasz do domu i masz ochotę schować się pod kołdrą odliczając dni do zbawiennego porodu… To nie tak ma być. Ciężko jest postrzegać ciążę jako „wyjątkowy, magiczny stan” jeśli dookoła ludzie pozwalają sobie na teksty sugerujące, że kobieta jest DUŻA. Jakiś czas temu usłyszałam też, że po buzi widać, że dziewczynka 😀 A że mówi się, że dziewczynki odbierają urodę to chciałabym serdecznie podziękować za taki „komplement” i dodać, że nie znamy jeszcze płci maleństwa 😉

Poświęcenie swojego ciała.

Dobra, nie da się ukryć, że ciąża odbija piętno na kobiecym ciele. Nie twierdzę, że jest to sielanka, samo piękno i przyjemność. Jest cała masa niedogodności i fizycznych „blizn”. Są rozstępy, są opuchnięte stopy, bywają żylaki, dodatkowe kilogramy. A na koniec trzeba jeszcze kabaczka siłami natury urodzić, albo przejść operację cesarskiego cięcia. Nie muszę chyba pisać, że mimo wszystko WARTO. Dzisiaj na wall’u Wronkowej Mamy przeczytałam „Niesamowite! To się dzieje naprawdę… we mnie! Teraz! Każdy rozstęp, każdy nadprogramowy kilogram, mdłości, ból kręgosłupa czy zgaga są warte tego cudu!” Nic dodać, nic ująć. 

Jestem w ciąży, będę MAMĄ!

Czuję się wyjątkowo. Noszę pod sercem małego człowieka, któremu bije serduszko, które rośnie by zmienić nasze życie na lepsze, bogatsze, weselsze. Spełniają się nasze plany, do których prowadziła długa, kręta droga. To wszystko dzieje się naprawdę!! Ta ciąża jest łaskawsza, delikatniejsza. Ominęły mnie mdłości, wymioty i póki co zaliczyłam jedną migrenę ciążową (tfu tfu tfu!) 😉 Z utęsknieniem czekam na kolejne badania usg, oglądam maleńkie ciuszki w sklepach, rozglądam się za wózkiem dla wysokich, mam motyle w brzuchu gdy myślę, że z piwnicy wróci do domu małe białe łóżeczko <3 I naprawdę mam zamiar wyhodować sporą zdrową kuleczkę 🙂

Blogerki w ciąży.

Zaprosiłam kilka koleżanek blogerek do podzielenia się z Wami zdjęciami z okresu ciąży. Każda miała inny kształt brzuszka, który rósł w swoim tempie. Niech ktoś mi powie, że któraś z nich wygląda brzydko, grubo lub nieatrakcyjnie!? Podam kilka adresów do dobrych okulistów. Enjoy!

kobieta czasami, mama zawsze

Magdalena – Kobieta czasami, mama zawsze – tydzień 34

nella-vita

Ilona – Nella vita – 36 tydzień

29tc

 Magdalena – Bokeh World – 29 tydzień

15 tydzień ciążyAgnieszka – Wronek.pl – 15 tydzień

DSC_5104Wioleta – matkawariatka.pl – 19 tydzień

36 tydzien 7

 Lucyna – lucy.es – 36 tydzień

IMG_6274Joanna – Hubisiowo – 33 tydzień

149Kaja – mimi decoupage – 33 tydzień

44561_294774663965692_1778272299_n

 Monika – Tekstualna – 7 miesiąc

10613899_589768587799208_490051540_n

 Ania – Mamanka – 27 tydzień

10656568_738134086235079_1143446872_n

 Justyna – Keep Calm and Mommy On – 36 tydzień

10615824_1493619057552703_1302901444_n

Ania – Bliźniaczki w akcji – 34 tydzień

30Monika – Live, snap, blog – 30 tydzień

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Alicja – Pinezki Blog – 29 tydzień

10647677_10204474037801801_440934015_n

Magdalena – Kinderki.eu – 8 miesiąc

10660551_944291512254488_495816261_n

Anna – Blaneczkowo – 30 tydzień

2014-03-03_14-47-26

Karolina – Mama Leonka i Zosi – 37 tydzień

018

Magdalena – M jak Marcinek – 28 tydzień

004

Agnieszka – Buuba.pl – 7 miesiąc

417666_3076224381957_587988736_nMatka Browar – 34 tydzień

102-Edit

Magda – Mamine Skarby – 8 miesiące

Sesja ciążowa_52_resize

Kamila – Olomanolo – 34 tydzień_MG_5256

i ja – Mommy draws – 3 dni przed porodem – 33 tydzień 🙂

//Ogromnie dziękuję moim pięknym koleżankom, które zechciały pokazać swoje brzuszki 🙂 Dodam, że ich udział w poście nie oznacza, że podzielają jego treść, choć mam nadzieję, że tak jest :D*

Może też Ci się spodoba?

Brak komentarzy

  1. Wszystkie brzuszki blogowy mam są piękne!
    Ja całkowicie podzielam twoje podejście. Nic tak nie wkurza jak teksty w stylu: „…ale masz już brzuch!!!” albo ” dopiero 6 miesiąc? wyglądasz jakbyś miała zaraz rodzić!” Grrryyy brak taktu

  2. Jak dla mnie bomba, każda ciężarówka wyglada wręcz oszałamiająco. Są brzuszki większe i mniejsze, każdy podobny ale jednak inny. Ja miałam od początku duży brzuch i było wcześnie widać, ze jestem w ciazy nigdy sie tego nie wstydziulam i zawsze z duma nosilam obisle tuniki, bluzki czy sukienki, ale teskt typu „o kurcze, ale brzuch, to chyba blizniaki beda!” czasem z rytmu potrafil wybic.

  3. Zdjecia są piekne…zazdoszcze wam że mozecie sie tak cieszyć swoją ciązą w pełni- bo mam na myśli z partnerem. Ja niestety czuje sie nie atrakcyjna…ale to tylko zasługa mojego męza… wogóle mnie nie wspiera mimo to że mówi kocham cie to nadal dla mnie za mało…czuje jakbym przestała mu sie podobac zaczoł sobie juz zartowac ze jestem cięzarówka albo że przytyła mi pupa nie usłyszałam jeszcze od niego że jestem ładna 🙁 Może macie dla mnie jakąś rade? emi1@spoko.pl

  4. Dosyć późno, bo planowany termin porodu u mnie jest za 9 dni, ale i ja pokochałam ten swój brzuch i trzaskam selfie jedno za drugim, chociaż nigdy wcześniej tego robiłam. Chwalę się też pięknymi zdjęciami jakie zaserwował mi nasz Tata i w zasadzie dopiero teraz odkrywam w sobie hmm… kobiecość? 🙂 Coś w tym jest. Dziękuje Ci za ten post.

  5. Ja czas ciąży ( pomijając początkowe mdłości i chudnięcie ) wspominam bardzo miło i z dumą nosiłam ciążowy brzuszek,czasami tęsknie za tym stanem i mogłabym tak raz jeszcze i jeszcze tylko niech ktoś potem mi wychowa te dzieci ( haha żarcik taki )
    🙂

  6. Całą ciąże brzuch swój uwielbiałam, w końcu z nim spędzałam każdą noc i dzień. Z nim rozmawiałam, głaskałam. Po ciąży nadszedł taki mało fajny czas, gdzie w mej głowie mnóstwo złych myśli, że jest okropny bo pasiasty i czerwony. Kreski jakbym się żyletką cieła. Aż do momentu gdy przeczytałam artykuł o dumnych matkach, tygrysicach i ich pręgach. Umocniłam się, zaczęłam spoglądać inaczej. I jeśli tylko będzie mi dane trwać w kolejnej ciąży, wiem że nie popełnię już tego głupiego (z perspektywy czasu) błędu.

    Dużo dobra dla Was :*

  7. ja to z brzusia byłam mega dumna. przytyłam 20 kg w ciąży, na koniec ważyłam 90kg:D nabawiłam się rozstępów na udach i pupie. nigdy przenigdy nie miałam jakiś pretensji że wygladam tak a nie inaczej. nazywałam sama siebie ciężarówką albo dostawczakiem:D uwielbiałam swój brzuch i mój najcenniejszy skarb. zawsze mówiłam że nie jestem gruba tylko w ciąży. jadłam gdy byłam głodna (ale wyłącznie zdrowo na szczęście) i wisiały mi kilogramy. grunt że synuś dobrze się rozwijał i rósł i był zdrowy. nie rozumiem np odchudzania w ciąży. nie wiem jak można się przejmować wagą w ogóle w ciąży i myśleć o wielkim brzuchu jak o czymś negatywnym, przecież to dom mojego dziecka , tam dzieje się magia . ja tam ciągle myślałam tylko o moim dzieciątku i o tym jaką wspaniałą „machiną” jest ciało kobiety , nie mogłam się nadziwić że to wszystko dzieje się we mnie naprawdę 😀 cud życia i narodzin . niesamowite.największa „przygoda” mojego życia a zarazem najpiękniejszy czas 😀 Adaś za tydzień kończy roczek , kocham to dziecko nad życie. a blizne po cesarce uważam za pamiątkę

  8. Ja siebie uwielbiam w ciąży;)
    A na początku teksty niektórych wyprowadzały mnie z równowagi. Przecież to nie moja wina, że szybciutko ciąża była widoczna. Nawet teraz, na początku 6. miesiąca, mam zdecydowanie większy brzuszek niż przy Filipie. Już chyba trzy osoby mi sugerowały, że ukrywam prawdziwy termin porodu. Tylko ja się pytam po co?

  9. Piękne kobietki 🙂 🙂 🙂

    Brzusie rosną w różnym tempie, jestem w 17 tygodniu a w grubszym odzieniu praktycznie nic nie widać. Czekam z ciekawością, co będzie dalej 🙂

  10. Bardzo przyjemnie się ogląda takie ciążowe brzuszki :-). Sama się sporo zmieniłam po ciąży. Zwyczajnie się postarzałam. Ale stoi koło mnie taki mały cud, który przypomina mi, że zdecydowanie było warto. Na szczęście sama w ciąży nie słyszałam takich tekstów. Nawet wszyscy mnie pocieszali, że tak ładnie wyglądam 😀

  11. Piękne brzuszki i kobiety. Ja w ciąży czułam się najpiękniejsza na świecie. To chyba mój najlepszy okres w postrzeganiu siebie. Przytyłam niewiele, miałam piękną kuleczkę z przodu, ale zachowałam swoje wcięcie w talii. U mnie trochę w drugą stronę, było mi nawet troche smutno, że każdy do 6-7 miesiąca mówił, że ciąży po mnie nie widać, nie wierzyli mi, że do terminu pozostały 3 tygodnie, a nie 3 miesiące.

  12. Trafiłaś w sedno- ale głupie uwagi to chyba standard w ciąży. U mnie było najgorzej w drugiej ciąży, gdy już dowiedziałam się, że będzie druga dziewczynka. Nie chciało mi się już odpowiadać na pytanie o płeć- bo słyszłam” Szkoda, że nie chłopak” albo tym podobne. Nikogo nie obchodziło, że ja się cieszę…

  13. piękny tekst ( dosłałam wlasnei i swoje zdjecie – a nuz sie przyda:) )
    Sama wielokrotnie uslyszalam,ze mam gigantyczny brzuch, ze ” moja kolezana/szwagierka itp miala duzo mniejszy” ” ojej ale spuchłaś”.
    Czułam sie okropnie 🙁

  14. miło, że też mogłam tu zagościć 😉
    oj moja przygoda zakończyła się z plamami na policzkach i zmarszczkami macierzyństwa (rozstępami) na brzuchu. Mimo, że plamy nie chcą zejść, a rozstępy ukrywam pod strojem jednoczęściowym (właśnie na wakacjacjach) to podzielam Twoje zdanie WARTO i warto robić zdjęcia z tego pięknego okresu ;-))

  15. Aż serce rośnie jak czytam, że ktoś ma takie podejście. Szkoda, że jeszcze tak mało osób do tego dojrzało, a i same „zainteresowane” kobiety często wcale nie pomagają niezbyt godnym podziwu podejściem. Ja na swoim przykładzie zauważyłam, że wystarczy kilka razy pokazać, że też się potrafi zażartować z własnych krągłości ciążowych i temat powoli znika, bo staje się jakoś mniej śmieszny… Możesz spróbować, a nuż się uwolnisz od niewybrednych żarcików.

    I jeszcze jedno. Jeśli szukasz wózka dla wysokich, to zobacz wózek Jedo Fyn – z czystym sercem mogę go polecić i niestety nikt mi za to nie płaci ;). Rączka odgina się naprawdę wysoko, no i co najważniejsze nawet przy takim odgięciu nie kopie się nogami w kółka, czy dół wózka 🙂 Przynajmniej my z mężem nie kopiemy 😉 Gdybyś była zainteresowana tematem to chętnie podzielę się spostrzeżeniami z użytkowania.

    1. Przy Olku mieliśmy jedo fyn i faktycznie z gondoli byłam bardzo zadowolona, ale niestety spacerówka baaaardzo mnie zawiodła. Teraz mam w planach pożyczcyć/kupić gondolke używaną a zainwestować w porządny wóz spacerowy:)

  16. Zgadzam się ze wszystkim, tyle, że ja muszę liczyć te kilogramy, bo jakbym przestała, to źle by się dla mnie skończyło 😀 Na szczęście druga ciąża i mały Wronek-Demolka w domu powodują, że i tak jestem w ciągłym ruchu i na przytycie 20 kg raczej nie ma szans 😉 Dzięki Bogu!

  17. Ja stoję po drugiej stronie barykady.
    Z każdym dniem, z każdym centymetrem coraz bardziej pragnę nie wychylać nosa z domu. Brzuch chowam pod workami, a opinające, podkreślające kształt brzucha rzeczy nie wchodzą w grę. W życiu bym nie wyszła tak na ulicę i zawsze podziwiam kobiey, które czują się świetnie w swoim ciążowym ciele i trochę im zazdroszczę. Ja swojego nienawidzę i najchętniej zamykałabym oczy za każdym razem, gdy jestem zmuszona spojrzeć w lustro.
    (Publikacja cotygodniowych zdjęć brzucha przyprawia mnie za każdym razem o palpitacje serca.)

    Ale gdzieś wewnętrznie zgadzam się z treścią postu ( w odniesieniu do innych kobiet ciężarnych:P).

      1. O matko ! Miło mi być inspiracją. Ale powiem Ci, że wczoraj po napisaniu komentarza zaczęłam się trochę nad tym zastanawiać i może nawet trochę przestałam wciągać brzuch w sklepie? 😉 :* Dzięki Ci :*

        (Ostatnio przyjaciółka przywitała mnie po 2 m-cach niewidzenia – ooo cześć grubasku ;))

  18. piękne dziewczyny!! mam takie same odczucia jeśli chodzi o brzuszek.. i te komentarze, że wyglądam jak grubas (chociaż szczupło wyglądałam poza brzuszkiem, podobnie jak Ty, nawet tuż przed porodem) Ludzie po prostu nie mają empatii! Pozdrawiam cieplutko

  19. Wszystkie zdjęcia piękne! My niestety mamy tylko takie zwykłe zwyczajne 🙁
    Ja zdecydowanie w pierwszej ciąży bardziej czekałam na rosnący brzuszek, ale teraz też jestem z niego dumna. Bycie w ciąży jest wspaniałe. Ta radość jak się czuje ruchy swojego dziecka jest niezapomniana i jedyna w swoim rodzaju. Ja nigdy nic przykrego/złego nie usłyszałam na temat ciąży. Na początku drugiej, ludzie zastanawiali się czy to pozostałości po porzedniej czy drugi dzidziuś, ale to jakoś mnie nie rusza 🙂

  20. Ja też byłam dumna ze swojego brzuszka. Nawet nie pomyślałabym o tym, żeby się go wstydzić. Niemniej jednak – słowa typu: „ale brzuszysko” czy uszczypliwe pytania: „będą bliźniaki?” wprawiały mnie w kompleksy…

  21. Sliczne brzuszki..”
    Ja urpdzilam Parke Blizniat w 30 tc. Obecnie maja 6 miesiecy ur.. Po ciazy nie mam sladu a nawed warzw mniej o 3 kg niz przed ciaza. Ciaze przeszlam na spokojnie. Jedynie w | trymestrze strasznie mnie meczyly mdlosci wiec schudlam 4 kg. A przez cala ciaze przybralam 8 kg.. Teraz jestem samotna ale szczesliwa mama bo mam ich .” Ksawery <3" Nadia <3".. !
    Pozdrawiam

  22. Ja to chciałam mieć większy brzuch. Całą ciążę schizowałam, że dziecko jest za małe i nic mnie nie było w stanie przekonać. Odetchnęłam dopiero po porodzie. Jak pojechałam na porodówkę, to się pani zdziwiła, bo nie było widać pod luźną bluzką ni du du, no może trochę, takie coś co dziewczyny mają na połówkowym zazwyczaj. I to mimo że przytyłam 16kg 😉 a ludzie to są chyba nienormalni, żeby takie teksty ciężarnym (i każdym innym) rzucać. Chyba mam szczęście do ludzi wokół siebie.

  23. Cudny wpis na tak ważny temat! Dla mnie ciąża była magicznym czasem oczekiwania na największy w życiu skarb i przez cały czas byłam bardzo dumna z brzuszka. Nawet przez chwilę nie pomyślałam, żeby go ukrywać. Dominika, dziękuję za zaproszenie do pokazania swojego brzucha w poście 🙂

  24. zarówno w pierwszej jak i drugiej miałam duży brzuszek z którego byłam bardzo dumna i zadowolona.Cieszyłam się że jest duży bo jest widoczny i mogłam się nim chwalić.Nigdy nie usłyszałam obraźliwego słowa.Mąż czasem się śmiał i mówił na mnie bambaryła ale nigdy sie na niego nie obrażałam bo wiedziałam że uważa że z brzuszkiem wyglądam bardzo seksownie. Ciąża to piękny stan i nie rozumiem głupich docinek zwłaszcza od kobiet które przecież też kiedyś były w ciąży.

  25. o rany ile brzuchatek w sieci! u mnie niedawno bobo się wykluło i niestety jest tak jak piszesz, wiele razy słyszałam wyrzuty na temat swojej wagi 😛 ludzie to ludzie, niestety:P

  26. Wszystko się zgadza, tylko szkoda że pokazałas tylko zdjęcia kobiet z natury szczupłych, co i w ciąży nie przytyly jakoś znacznie. I piszesz o rozstępach, a na każdym zdjęciu piękny gładki brzuch. A jak się teraz mają poczuć kobiety co przytyly po 20 kg (i nie, nie zawsze to ma związek z obzarstwem), te, których brzuchy wyglądają jak pocięte :/
    Odslaniasz tylko jedna stronę ciąży, a szkoda bo wiele kobiet naprawdę poczuje się po prostu źle po takim wpisie.

    1. Zapraszając koleżanki do projektu nie miałam pojęcia jak wyglądały ich brzuchy, bo niby skąd? Podejrzewam, że niektóre z nich mają rozstępy (mi się akurat upiekło), ale przecież nikt nie zmusza do pokazywania brzuszka gołego 🙂 Nie rozumiem dlaczego ktoś mógłby się poczuć źle po takim wpisie, wyraźnie daję do zrozumienia, że nie wygląd, kształt czy kilogramy są ważne, ale bezcenna zawartość!

      1. Moje zdjęcie jest, przytyłam 15kg i miałam/mam potworne rozstępy. Skóra nadal wisi. Nie zrobiłam zdjęcia z gołym brzuchem, a i tak wyglądam pięknie. Poza tym ważne jest to jak Ty czujesz się z brzuszkiem, czy jesteś szczęśliwa. Wówczas dodatkowe kilogramy nie mają znaczenia.

    2. Przytyłam 17 kg, na twarzy wyglądałam jak prosiaczek 😀 Mam zdjęcie na pamiątkę i zawsze się z niego śmieję, tak pozytywnie. Ciąża mimo że trudna, bolesna i leżąca zawsze będzie kojarzyć mi się z pięknym stanem 🙂

  27. Zgadzam się z wszystkim co napisałaś. Kiedyś jeszcze przed ciążą powiedziałam jakiemuś znajomemu że dla mnie bycie w ciąży jest mega seksowne. Dziwnie się na mnie popatrzał. Teraz po tym doświadczeniu znajduje jeszcze milion innych pozytywnych określeń! To jest wspaniałe !
    I tak sobie pomyślałam, że w sumie wysyłając Ci zdjęcie byłam pewna że napiszesz coś z czym będę się na pewno utożsamiać 🙂

      1. Dawno i nieprawda 😉 Akurat nie siebie miałam na myśli, bo na tyle pięknych kobiet trafiam. Jeśli to jednak kogoś zainspiruje, to ja zawsze chętnie w archiwum grzebię.

  28. :*
    Pod koniec ciąży z bliźniakami miałam OGROMNIASTY brzuszek i mnóstwo rozstępów, ale NIGDY nie pomyślałam o nim źle. Brzuch, a zwłaszcza to, co on skrywał, to był dla mnie cud nad cudy!
    A kobiety w ciąży są PRZEPIĘKNE! Każda na swój sposób 🙂

  29. Ja wczoraj gorsze rzeczy na pudlu wyczytałam. Aż mnie ciarki przeszły. Jakiś anonim napisał, że nie ma zamiaru być inkubatorem dla pasożyta. Jak tak można?! Ciąża jest pięknym czasem dla kobiety. I czy przytyje 8 czy 30 kilogramów, to jest piękna!

    Ja sama nie mam chyba żadnego ładnego zdjęcia z brzuszkiem buuu 🙁

  30. mnie nikt nigdy nie powiedział nic przykrego na temat brzucha, zawsze słyszałam, że jest śliczny a jak mi się kiedyś miło zrobiło jak w sklepie jedna Pani powiedziała, że bardzo jej się podobają brzuszki u wysokich dziewczyn (mam 180cm) także nie bardzo rozumiem jak można w ogóle kobiecie w ciąży powiedzieć „ale bebzon” …

  31. Fajny, potrzebny wpis! Ja w pierwszej i w drugiej ciąży z niecierpliwością czekałam na brzuszek a kiedy się już pojawił, z dumą go pokazywałam i nie ukrywałam pod luźnych ubraniami. Z brzuszkiem pojawiły się też dodatkowe kilogramy, co zrobić. Może to one spowodowały, że byłam przeczulona na punkcie każdej uwagi pod adresem mojego brzucha. Pół biedy, gdy komentował ktoś z rodziny. Strasznie mnie natomiast oburzyło zdanie pani z firmy ubezpieczeniowej, która najpierw zapytała o termin porodu a potem zszkowana dodała: „To wielki ma Pani ten brzuch. Koleżanka rodzi podobnie i ma mniejszy”. Że też niektórzy nie potrafią się powstrzymać … :))

  32. A ja powiem tyle. Jako osoba stojąca po drugiej stronie aparatu – uwielbiam brzuszki! To mój ulubiony temat zdjęć. Absolutnie każda kobieta wygląda wtedy pięknie, wyjątkowo i ach…! Co ja Ci będę pisać – sama wiesz! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.