Serce na pół.

Kiedy urodził się Olek doświadczyłam zupełnie nowych uczuć. Takich, o których istnieniu nie miałam pojęcia i takich, które przekroczyły moje wyobrażenia czy oczekiwania względem macierzyństwa. Tuląc jego pachnące ciałko zastanawiałam się jak żyłam do tej pory. Nie oznacza to oczywiście, że zmarnowałam poprzednie lata, mam co wspominać i z uśmiechem wracam do mojego wariackiego życia nastoletniego – to wszystko doprowadziło mnie do tego miejsca i do tych ludzi, z którymi dzisiaj żyję. Ale zaryzykuję stwierdzeniem, że synek nadał naszemu życiu nowy, inny, lepszy? sens.
Teraz, gdy noszę pod sercem kolejnego małego człowieka pojawiają się zupełnie nowe myśli. Czy będę potrafiła pokochać Go tak jak Olka? Właściwie już Go kocham i za nim tęsknię. Zastanawiam się jak będzie wyglądał, czy będzie miał błękitne oczy jak starszy brat? Czy będzie miał tak samo kudłatą główkę? Czy będzie się lubił tulić tak jak Olek? I najważniejsze – czy moje serce podzieli się na ‚równe pół’?
Już tylko 4 miesiące!:)

olisek2

mis misiu

Może też Ci się spodoba?

26 komentarzy

  1. Zazdroszczę ci szczerze, ja niestety nie miałam czegoś takiego „Tuląc jego pachnące ciałko zastanawiałam się jak żyłam do tej pory”
    Nie chcę sie wymądrzac, ale takie mamy mają łatwiej uważam. Jak mówi Flow Mummy „wpojenie” naprawdę ułatwia bycie mamą.

  2. Wydaje mi się, że nie ma innego wyjścia jak tylko kochać równie mocno. To, że każdego będziesz kochać za co innego jest nieuniknione, ale napewno miłość w swej intensywnosci nie będzie się różnić. Choć wątpliwości rozumiem, jak urodził się Jaś też tego się bałam – choć wiadomo że ta miłość jest strasznie naturalna jest 😉

  3. Podobno miłość się mnoży, więc nie masz czego się obawiać.
    Jestem tu pierwszy raz i zachwyciłam się. Masz pięknego synka! Drugi pewnie też zachwyci 🙂

  4. Ja miałam podobne rozterki, będąc w ciąży z Niną. Bałam się, że nie będę jej tak kochać, jak Milę. Martwiłam, czy dam radę podzielić moją miłość tak, żeby starczyło jej dla obu dziewczyn. I stało się dokładnie tak, jak już pisały koleżanki powyżej. Ta miłość się nie dzieli, ona się mnoży. Ufff…. 🙂

  5. Podzieli się na równe pół i już nigdy ta waga się nie poruszy…Będziecie drużyną, która się wzmocni o kolejnego bezcennego gracza i wszystko będzie tak normalne, a zarazem tak wyjątkowe, że pomimo upływającego czasu będziecie nadal zachwycać się ich miłością braterską… Prawdziwa Przygodo Witaj 😀

  6. Zmianie na lepsze… hehehe.. ciągłe kłótnie, awantury i płacze o to „bo ja chcę tę zabawke którą ma brat lub siostra” i tak na okrągło..

  7. Miłość się mnoży a dzieli…gdzieś to ostatnio przeczytałam i sobie zapamiętałam. Pamiętam jak byłam młodsza to pytałam moją mamę, którą z nas kocha bardziej i nie potrafiłam zrozumieć, że mama zawsze odpowiadała, ze kocha nas tak samo. tłumaczyłam sobie, że skoro Kasia (moja siostra) jest starsza to kocha ją bardziej, bo dłużej. A teraz sama jestem w drugiej ciąży i już powoli czuję, że te wszystkie uczucia we mnie się mnożą, już się tak nie martwię tym, czy pokocham ją/jego tak jak Zosię, bo wiem i czuję, że to dziecko będzie bardzo kochane przez nas wszystkich, tak samo jak Zosia. I chociaż właśnie zaczynam drugi trymestr, powoli się relaksuję i czuję się coraz pewniej z ogłaszaniem mojego stanu. Na kiedy masz termin?

  8. Mam podobne myśli. Choć już kocham strasznie tego małego Dzidziusia, to ciągle zastanawiam się, jak to będzie, jak będzie już na świecie.
    Zostało mi jeszcze dwa miesiące i się przekonam;)

  9. Z doświadczenia prawie 7-tygodniowego mogę potwierdzić, że miłość sie mnoży albo inaczej: serce urośnie tak, że znajdzie się w nim tyle samo miejsca dla drugiego brzdąca. W ciąży miałam identyczne myśli 🙂

  10. Mamy taką cudną książeczkę:” Będziemy mieli drugie dziecko, – Magia serca i miłości” kupioną z myślą o 21-mies. Oleńce, żeby przygotować ją na przyjście brata/siostry (ja w 19. tyg). Tam są takie ważne słowa: „serce pomięsci wszystkie dzieci i każde będzie miało swoje miejsce i swoją wielką miłość”, ” w sercu nic się nie zmienia, pojawia się jeszcze więcej miłości” Dla dzieci wytłumaczone jest to w ten sposób, że w sercu sa kieszonki, gdy rodzi się pierwsze dziecko, kieszonka napełnia się wielką miłością, gdy rodzi się drugie, wypełnia sie kolejna 🙂 Chociaż nie ukrywam, że troszkę boję się jak to będzie… Najbardziej mi żal, że nie będę mogła drugiemu maleństwu poświęcić tyle czasu ile Oleńce…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.