Szafa.

Od czasu do czasu  (jak mi się przypomni;)) zaglądam do szafy w celu przewertowania kartoników z ciuchami Olka. Chowam te za małe, szukam tych już dobrych, które ukryłam przed rokiem. Jestem lumpiarą, więc nie odpuszczę jak znajdę coś fajnego na starszego smyka, więc kupuję i chowam ;) A później jaka radocha!! Dzisiaj np. doszłam do wniosku, że mojemu dziecko przydałby się jakiś cieplejszy sweterek i bach! Okazało się, że właśnie taki czekał w szafie.

Moja Mama jest świetna w te klocki. Robiła już Olkowi ciepłe sweterki, czapki-sowy i geterki, ale ten sweter to dla mnie prawdziwy hit. Co więcej nie zamawiałam go u zdolnej Babci, a był on Jej własną inwencją  (a może zainspirował Ją mistrz zabawy w chowanego – Wally? :D ). Do sweterka była jeszcze czapa, ale nie mogłam jej znaleźć :-( Mam nadzieję, że do zimnej  jesieni ją odszukam w czeluściach szafy.

Spodnie – H&M 29,90, Sweterek hand made by Babcia Tereska, Chusta – bazar 3 zł,  Czapa – lumpeks 60 groszy :-)

pasiak1 pasiak2 pasiak3 pasiak4 pasiak5 pasiak6

Drugą rzeczą jaką odnalazłam są jeansy, które zakupił Olkowi kilka miesięcy temu mój mąż.  Gdy Kudłatek był bardzo mały w ogóle nie ubierałam mu tego typu spodni, bo nie chciałam by cokolwiek gniotło go w brzuszek. Nie wiem po co produkuje się twarde jeansy w rozmiarach dla niechodzących dzieci? Do tej pory mu ich nie ubierałam, robiłam ze 3 podejścia, ale zawsze wydawało mi się, że te spodnie go krępują, ściskają a poza tym były o wiele za długie. Gdybym je skróciła straciłyby na fasonie. I chyba nadeszła pora na jeansy! :D Moje dziecko dorobiło się już chłopięcej sylwetki i po dzisiejszej przymiarce stwierdziłam, że jeansom należy się z mojej strony wielkie przepraszam ;-) Jeansy – H&M 39,90, bluza – lumpeks 1,69 zł, body – po starszym kumplu :-)

jeansy8 jeansy1 jeansy2 jeansy3 jeansy6 jeansy4 jeansy7 jeansy9

Może też Ci się spodoba?

4 komentarze

    1. grzywkę musiałam mu ściąć już przed rokiem, bo była za długa i zaczynał zezować. Włoski podcięłam mu przed urlopem w Grecji, bo bałam się że będzie się pocił. Ja to bym mu uformowała jakąś konkretną fryzurę z tego bałaganu, ale mój mąż tak kocha jego włoski, że nie chce słyszeć o jakichkolwiek ingerencjach nożyczek 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.