Urlop.

Czym różni się wyjazd na miesiąc od wyjazdu na tydzień? W kwestii pakowania – niczym! ;)

W sobotę lecimy na upragniony urlop do Grecji w ramach spóźnionej podróży poślubnej. Odkryłam, że dwa bagaże po 20 kg to BARDZO NIEWIELE tym bardziej, że każda z walizek waży już po 4 kilo. Kilka dni temu odłożyłam już ciuchy na wyjazd dla Olka żeby przypadkiem nic nie prać i suszyć suszarką do włosów dzień przed wyjazdem. Walczyłam z każdą nadprogramową koszulką tłumacząc sobie, że “bez tego też damy radę i będziemy mieć udane wakacje”, a mój mąż wczoraj wszedł do pokoju i mówi “MAŁO!” ;-) Ejjj! Nawet nie wie jak to “mało” dużo mnie kosztowało ;-)

Listę niezbędników miałam stworzyć już dawno, ale no – zapomniałam. Może Wy mi podpowiecie co mam wziąć. Nadmienię, że olejek do opalania mam, posiadam, biorę!! ;-) Póki co najbardziej mnie stresuje sprawa jedzenia dla Olka, bo MLEKO MUSI BYĆ, więc mam nadzieję, że szybko dorwiemy jakiś spożywczak.

Olek jeszcze nie wie co się święci, ale zabawa z walizkami bardzo mu się podoba! Elmo spakowany, owieczka od wujka z Zakopanego jest, więc jeszcze tylko pozbędziemy się nadbagażu w postaci kataru i w drogę na lotnisko do Gdańska :-) a potem Kos! Ach.

olo-spakowany

Może też Ci się spodoba?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.