W bibliotece.

Po kilku tygodniach chorowania postanowiłam dziś: pada/nie pada – idziemy na spacer!! Cel – Miejska Biblioteka Publiczna. Zdążyliśmy wyjść z domu i Olek padł w wózku aż chrapał! W domu nie udaje mi się go położyć przed 15tą, w wózku spał już w południe 😀 

Dziecko się wyspało i dodreptaliśmy do Biblioteki, ale w zasadzie książki nie zrobiły na Prosiaku wrażenia, za to domek, auto i osiołki – owszem! Żałuję, że w tym czasie nie było w sali zabaw innych dzieci, bo zależało mi na kontakcie z rówieśnikami, ale za to bawiliśmy się przednio we dwoje.

A książki? Z półek zdejmował, ale nie chciał czytać. Czy Wasze dzieci lubią książki? Mówią, piszą, trąbią, że dzieciom powinno się czytać książki od maleńkości, ale JAK WY TO ROBICIE? Olek absolutnie nie ma do tego cierpliwości. Każda książka jest na 5-10 minut, nie ma mowy o czytaniu bajek. W grę wchodzi jedynie pokazywanie „a gdzie kot?”, „a gdzie słonko?”, ale zainteresowanie szybko się kończy. Czasami sam przynosi mi książkę, ale gdy zaczynamy czytać szybko się nudzi. Chętnie poczytałabym mu do snu, ale jak? Przy świetle nie zaśnie, ale jedynie rozbudza się i podskakuje w łóżku 😀 Masakra. W sumie nie ma co się dziwić, ale i ja nie przepadam za czytaniem książek.

Moja Mama (Bibliotekarka zresztą) ma jakiś wyjątkowy dar i potrafi zainteresować Olka książką. Chciałam napisać, że „mi chyba brakuje kreatywności”, ale za takie zdanie podejrzewam ostro mnie wyśmiejecie ;)))

Tak czy siak mam misję – rozbudzić w dziecku miłość do książek 😉

bib1

bib2

bib3

bib4

bib5

bib7

bib8

bib9

bib10

bib11

bib12

bib13

bib14

bib15

bib16

bib17

bibl1

bib6

Może też Ci się spodoba?

41 komentarzy

  1. U nas największy hicior to cała seria na ulicy Czereśniowej (tutaj mistrzem kreatywności jest mój mąż, który wymyśla niestworzone historie do tych obrazków 😉 oraz Króliczki, które już ledwo się trzymają, bo Miłosz dostał je w spadku po mojej siostrze. Ja też jestem książkowym zakupoholikiem (ogólnym zakupoholikiem chyba też ;), ale na szczęście Miłko lubi sobie posiedzieć na kolanach i posłuchać bajek albo chociaż pooglądać obrazki. Pozdrawiamy Olka – prawie rówieśnika 🙂

  2. Nie przejmuj się. Najważniejsze, że nie pała nienawiścią do książek 😉 Na długie czytanie jeszcze przyjdzie czas.
    Ja czasem mam dość, gdy po 1,5h ciągłego czytania chrypę już mam. Mateusz na początku też nie mógł wysiedzieć podczas czytania.
    Zacznij może od tych obrazkowych. U nas hitem jest Ulica czereśniowa. Z krótkim tekstem Pomelo. Kartonowa, którą Mateusz uwielbiał gdy był młodszy – Gdzieżeś ty bywał czary baranie. Fajna jest seria Świat Maksa Katarzyny Zychli i tania więc nie szkoda pieniędzy 😉
    Najważniejsze, żeby obcował z książką 🙂

  3. Aha i świetna jest też seria do słuchania, co polecam na dobranoc. Cicho puścić i słuchać z Olkiem. Zabawne we współczesnej adaptacji i wspaniale przeczytane. W zestawie z normalną książkową bajką, która przyda się jak spełnisz swoją misję:) Nazywa się to KOLEKCJA DZIECKA Najpiękniejsze Bajki Świata.

  4. Moja An czyta od zawsze… teraz siada i sama wymyśla historie kartkując książki. Jeśli Olo nie bardzo, to polecam serię MAMOKO. My mamy MAM OKO NA LITERY i uważam, że to książka na lata. rodzice bawią się przy niej rewelacyjnie więc nawet jeśli Młody nie polubi, to Ty się nieźle wkręcisz:)

    1. a do mnie właśnie mamoko nie przemawia. Widzę w niej bałagan i mam wrażenie, że ciężko się skupić. Mamy „Mapy” i jest w niej zdecydowanie mniej chaosu, a i tak widzę rozbiegane oczka Olka 😉 Ale dziękuję za rady, pracuję nad tym i się nie poddaję 😀

  5. Moje Oniątko ma niecałe dwa lata i w życiu jej nic nie przeczytałam. nie zdążę otworzyć książki, a ona mi ją zabiera. Przegląda szybko, pokaże kotka i kurę i mówi „koniec baja”. i po czytaniu. Starsza w tym wieku znała wierszyki na pamięć 🙂 Myslę, że na wszystko musi przyjść „ten” moment i dziecko, które widzi, że w domu się czyta, sięgnie po książkę prędzej czy później.

  6. Uwielbiam biblioteki i w listopadzie zapisałam do okolicznej moją córkę. Na razie dziecięca część jest w remoncie ale mam nadzieję, że już niebawem będzie ona tak piękna jak ta do której Wy uczęszczacie:) Pozdrawiam serdecznie

  7. Witam , jestem pierwszy raz tutaj- na blogu i pozwolę sobie napisać parę słów. 🙂 Przypomniałam sobie , czytając ten tekst jak bardzo chciałam kiedy Kacper był młodszy ( teraz ma 5 lat ) czytać Mu bajki, cała Polska czyta dzieciom , a ja co będę gorsza? No i kończyło się podobnie jak u Was i innych , obrazki , dźwięki , gryzienie – OK ale słuchanie – to już raczej nie wychodziło…Teraz po setkach podejść jest już dobrze …nawet udaję się mi uśpić Synka czytaną bajką:) ooooooooou jeeea 🙂

  8. Kiedy randka z Amelką :D? Przemówi facetowi do rozumu [ żart ] ! Na wszystko przyjdzie pora! Spokojnie!
    Proponuje tak jak powyżej rozkochać się w Bincie, Lalo i Babo! :*

  9. kubaś też się nie lubuję się w książkach ;D a zdjęcia super.. no i jakie rarytasy macie w waszej bibliotece wow;D lepiej niż w niejednym przedszkolu;D

  10. Nie przejmuj się. Nawet te 5-10 minut jest dobre, powiedziałabym super. Moje dzieci też się nudziły na początku, dlatego przestałam czytać i zaczęłam opowiadać własnymi słowami (tak jakbym streszczała, co autor napisał), skracałam też często teksty, tylko, żeby sens był zachowany i jako taka spójność. Ośmieliłam się „poprawiać” Tuwima i Brzechwę 🙂 Ale w słusznej sprawie i podziałało. Dzieci słuchały do końca książek, a teraz to i już tekst autora „wytrzymują”

  11. Hmm u nas zainteresowania książką tez narazie nie ma, ale jestesmy w fazie smiewania piosenek,
    Powtarza ich słowa juz z pamięci więc jest ciekawie.

    U nas nie ma niestety takiej fajnej biblioteki, mamy w domu za to taki duzy samochodzik i Jula go uwielbia, zakochała się w nim przy pierwszej wizycie w bawialni. Wieć ekhm mikołaj spełnił jej marzenie w tym roku 🙂

    Książki mam w planie jeszcze wniej zaszcepić 🙂 Dam jej jeszcze chwilkę 🙂

    1. kamień z serca, że są też inne dzieci, które nie lubują się w książkach, Wierzę, że ta miłość nadejdzie, bo ja np kocham książki, ale tylko te dla dzieci ;D

  12. Słodziak nieziemski <3 uroczy chłopczyk 🙂 a jeśli chodzi o książki to Milan dopiero teraz ( a w lutym skończy 3 latka) posiedzi i posłucha bajeczki:) W okolicach 1-1,5 uwielbiał oglądać książeczki i słuchał z zainteresowaniem jak mu się opowiada. Potem gdy był w wieku Olka nie miał czasu na to:P inne rzeczy były znacznie ważniejsze 😛 więc jak widzisz zmienia się to z wiekiem 🙂 jeszcze się naczytasz:P

  13. A nasz chyba wyssal z mlekiem zapał do książek …. z jednej strony cieszę sie, ale sama zobaczysz,że jak dana książke przeczytasz 10-20 razy to masz jej już dość, a tu Młodemu przypadnie akurat ta a nie inna do gustu …. i chciałby jeszcze raz 🙂

  14. Adasiowi czytalam duzo, nawe na spacer zabieralismy ulubiona bo jakos tak zajal sie i nawet posiedzial w wozku. Wierszyki znalam na pamiec wiec tez opowiadalam duzo. Teraz przy dwojce nie czytamy wcale. Nie ma jak, dzieci zamiast sluchac to bija sie o miejsce na kolanach( choc kazde ma swoje niby :)) i nigdy sie nie zgadzaja co do wyboru strony. Lilka otwiera gdzie jej sie podoba,wtedy Adam stwierdza, ze czytamy inna i znowu walka. Odpuscilam :)))) Jesli masz ochote to mozemy sie kiedys umowic i spotkac w bibliotece u nas. Fakt, moja Lilka z tego samego rocznika choc pol roku mlodsza. p.s. przepraszam za barak polskich liter ale nie rozpracowalam jeszcze klawiatury zewn. do tableta i nie wiem jak ustawic polskie znaki :))))))))

  15. Nie masz powodów, żeby się przejmować. Kuba książki uwielkbia, ale też na 10-15 minut. Dopiero teraz jak ma prawie trzy lata jest w stanie dłużej się nad jedną pochylić. Ważne, że książki Was otaczają!

  16. No nie żartuj! Wpis o bibliotece! Właśnie mam taki w przygotowaniu w kolejce do publikacji 😀 😀 😀 A co do skupienia przy książkach- nie ma się co spinać- 5-10 minut to bardzo dobry wynik 🙂 Jeśli coś ma być prawdziwą miłością, to z biegiem lat tak, czy siak zakwitnie. I w ogóle- piękna biblioteka 🙂 Nasza miejska też jest taka ładna 🙂

  17. Dokładnie tak jak mówi Hally, u nas Lea uwielbiam Lalo i Babo od dawna. Swego czasu męczyła nas tą książką tysiąc razy dziennie. Dobrze się je czyta i są bardzo rytmiczne. 🙂

  18. Wiktoria (2,5 roku) też nie wysiedzi spokojnie przy czytaniu…ale już coraz wiecej możemy przeczytać naraz:)))Ksiązki uwielbia od małego..ale przeglądać….opowiadać co tam widzi na obrazkach…Czy macie coś z tej serii gdzie jest Lalo gra na bębnie??? Jeśli nie warto się skusić…to są książki które każde dziecko pokocha…mało tekstu…dużo dźwięków:)))

  19. Mój syn jest o miesiąc młodszy od Olka, książki gryzie 🙂 ma swoje ulubione (tam gdzie jest pies, kura, kaczka) i sobie oglądamy strony, ale o czytaniu nie ma mowy. Myślę że może za jakiś czas to się zmieni, na razie nic na siłę. pozdrawiam

    1. U nas to samo. Córcia uwielbia książki jeść (ma 14 m-cy) i pokazywać co jest na obrazkach, albo np. poszukaj/pokaż paluszkiem kota/piłkę/misia. Sama też chętnie bierze do rączki i sobie „czyta”. Ale jak tylko próbuję jej coś poczytać, od razu traci zainteresowanie i ucieka :/ Tylko Niania ma jakiś dar, że czyta i Mała jej słucha 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.